Radni bezradni
Treść
Radomscy radni chcieliby zablokować w mieście budowę nowych supermarketów, ale nie są w stanie tego zrobić. Interesy sieci handlowych są skutecznie chronione przez ustawy. Miasto może co najwyżej opóźnić budowę, ale tylko na rok. O zmianę prawa prezydent ma zaapelować do parlamentarzystów.
Miasto od kilku lat jest terenem ekspansji mniejszych sklepów, o powierzchni do 2 tys. metrów kwadratowych. Te większe mogą powstać tylko za zgodą radnych, a ponieważ byłaby ona trudna do uzyskania, więc żaden duży obiekt nie jest budowany. Zresztą Radom posiada już tyle hipermarketów, że dla inwestorów korzystniejsze jest budowanie mniejszych obiektów. Podania o pozwolenie na budowę trzech takich marketów leżą w urzędzie miejskim. Sklepy mają mieć od 600 do 1200 metrów kwadratowych powierzchni sprzedaży (dla porównania największe tradycyjne samy osiedlowe mają po 400 metrów kwadratowych). Jak tłumaczył radnym Robert Kornatka, dyrektor wydziału architektury UM, nie można zakazać ich budowy, a tylko odwlec wydanie decyzji w tej sprawie o rok. Dwa razy miasto nie wyraziło zgody na budowę marketu niedaleko dworca PKP, ale te decyzje uchylało Samorządowe Kolegium Odwoławcze.
Obecne prawo pozwoliło np. na szeroką ekspansję w mieście sieci Lidl, która w ostatnich niespełna dwóch latach wybudowała cztery sklepy. Co ciekawe, często jest tak, że o pozwolenie na budowę "pawilonu handlowego" występują osoby fizyczne, za którymi kryje się jakaś sieć, która po prostu potem odkupuje działkę razem z zezwoleniem.
Radni próbowali szukać sposobów wyjścia z tej sytuacji, bo większość raczej podziela stanowisko, że markety bardziej szkodzą, niż służą gospodarce. Radny Krzysztof Sońta (Wspólnota Samorządowa) zaproponował radykalne kroki. - Należy tak zmienić miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, aby uniemożliwiały powstawanie dużych sklepów - stwierdził. Podniosły się głosy, że to niemożliwe ze względu na czas i pieniądze.
Ostatecznie rada przyjęła stanowisko, w którym wezwała prezydenta miasta, aby przygotował specjalny apel do parlamentarzystów. Ma się w nim znaleźć postulat zmiany prawa odnośnie do pozwoleń na budowę obiektów handlowych. Radni chcieliby, aby samorząd miał prawo zablokować wybudowanie każdego obiektu handlowego, którego powierzchnia sprzedaży przekracza 500 metrów kwadratowych, a nie jak teraz 2 tys. Część radnych uważa, że apel jest zbędny, bo ten Sejm i tak niedługo kończy kadencję i pewnie się tą sprawą nie zajmie.
Marek Kalita, Radom
"Nasz Dziennik" 2005-06-02
Autor: ab