Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Pucharowy ból głowy

Treść

Komisja Odwoławcza Polskiego Związku Piłki Nożnej uchyliła decyzję Wydziału Dyscypliny PZPN o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci zawieszenia Arki Gdynia i Górnika Łęczna. To oznacza, że moc prawną traci również decyzja o przyznanych walkowerach w spotkaniach z udziałem tych drużyn. W lidze konsekwencji to nie będzie miało, ale w Pucharze Polski może dojść do skandalu.

- Zwróciliśmy uwagę głównie na jedną rzecz - na gruncie prawa związkowego znaczenie tego środka i jego konstrukcja nie jest jednoznaczna. Komisja uznała, że nie zachodziły przesłanki uzasadniające jego zastosowanie i tym samym nie podzieliła w tym zakresie uzasadnienia Wydziału Dyscypliny - powiedział przewodniczący Komisji Odwoławczej Włodzimierz Głowacki. Wczorajsze decyzje oznaczają, że zweryfikowane jako walkowery spotkania pierwszej ligi: Arka Gdynia - Widzew Łódź (0:3), Wisła Płock - Górnik Łęczna (3:0) oraz Górnik Łęczna - Arka Gdynia (obustronny walkower) odbędą się - odpowiednio - 16, 15 i 2 maja. - Zmierzaliśmy do tego, żeby te mecze zostały rozegrane. Jeżeli to ma być sposób (uchylenie decyzji o zawieszeniu) na doprowadzenie do ich odbycia, to jestem za. Naszą intencją nie było, żeby kosztem klubów, które są zamieszane w aferę korupcyjną, zyskiwały korzyści inne zespoły - przyznał szef Wydziału Dyscypliny PZPN Michał Tomczak, dodając: - Środek zapobiegawczy w postaci zawieszenia odniósł właściwy skutek - wywarł presję na kluby, pokazał, że nie będzie bezkarności. Przyniósł efekt zwłaszcza w stosunku do Arki Gdynia, w której nastąpiła istotna przemiana, a wręcz rewolucja kadrowo-mentalna.
Wszystko jednak wskazuje na to, że nie obędzie się bez skandalu. Skomplikowała się bowiem kwestia Pucharu Polski, a konkretnie rewanżowej konfrontacji ćwierćfinałowej między Arką i Wisłą Płock. Wisła w wyniku walkoweru (pierwszy mecz: 1:1) awansowała do półfinału. - Sytuacja jest bardzo trudna. Jestem w kontakcie z kierownictwem PZPN. Z pewnością dziś decyzja w sprawie Pucharu Polski nie zapadnie - zapowiedział szef Wydziału Gier Wojciech Jugo. Arka już wczoraj poinformowała, iż chce wyznaczenia nowego terminu rewanżu. - Mieliśmy olbrzymie szanse na awans do półfinału - powiedział dyrektor gdyńskiego klubu Robert Potargowicz.
PZPN ma teraz prawdziwy ból głowy, bo Wisła… półfinałową rywalizację zakończyła już wczoraj. Co będzie, jeśli się okaże, że ćwierćfinał trzeba będzie powtórzyć?
Pisk, PAP
"Nasz Dziennik" 2007-04-26

Autor: wa