Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Puchar Świata siatkarek

Treść

Dzisiejszym meczem z Dominikaną polskie siatkarki rozpoczynają ostatnią fazę odbywającego się w Japonii turnieju o Puchar Świata. Przed "Złotkami" trzy pojedynki, które muszą wygrać. Nasze reprezentantki mają jeszcze szansę na szóste miejsce w imprezie, niezwykle ważne w kontekście starań o olimpijskie paszporty. Niestety - nie wszystko zależy od nich samych.

Z japońskiego PŚ, będącego pierwszą kwalifikacją do igrzysk, awans do Pekinu wywalczą trzy najlepsze drużyny. Polski wśród nich nie będzie. Mimo to podopieczne Marco Bonitty (z powodów rodzinnych nie poprowadzi zespołu w ostatnich meczach turnieju) wciąż mają o co grać. Wygrane (wysokie!) z Dominikaną, Koreą Południową i Tajlandią mogą bowiem dać im szóste miejsce na koniec imprezy i ważne punkty do światowego rankingu. Mogą, ale nie muszą. Ewentualne powodzenie zależy bowiem od wyników spotkań drużyn znajdujących się teoretycznie w zasięgu "Złotek": Serbii, Kuby i Japonii. Wszystkich z nich nasze panie nie wyprzedzą, prawdopodobnie dwóch również. Ale jedną - być może.
Kolejną okazję wywalczenia paszportów do Pekinu Polki będą miały w styczniowym turnieju kontynentalnym w Halle. Zagrają w nim jako jedna z ośmiu drużyn, obok m.in. Niemiec i Rosji. Awans wywalczy jednak tylko zwycięzca, zatem zapowiada się niebywale trudne zadanie. Co, jeśli nie będzie nim Polska? Kolejną szansę stworzą zawody interkontynentalne, ale dziś nie jest przesądzone, czy podopieczne Bonitty w nich zagrają. Europa dostanie bowiem tylko dwa miejsca na te zawody, otrzymają je najwyżej sklasyfikowane zespoły - spośród tych, które nie zdobyły jeszcze olimpijskich paszportów. Dlatego tak ważne, aby Polki zajęły w Japonii szóstą pozycję. Pozwoli im to wyprzedzić w rankingu Holandię. Ale to nie koniec zależności, muszą zostać spełnione jeszcze inne warunki. Przede wszystkim awans z PŚ muszą wywalczyć Włoszki (więcej niż prawdopodobne), a ze zmagań w Halle (zakładając, że Polki uplasują się na dalszej pozycji) - Rosja bądź Serbia, które wyprzedzają nas w rankingu. W takiej sytuacji nasze panie zagrają w turnieju interkontynentalnym. Uff, dużo tego, skomplikowane mocno, ale niestety "Złotka" same zgotowały sobie ten los.
Pisk
"Nasz Dziennik" 2007-11-14

Autor: wa