Przysługa za przysługę?
Treść
Czy sędzia Trybunału Konstytucyjnego prof. Mirosław Wyrzykowski uczestniczący w wydaniu wyroku w sprawie komisji śledczej ds. banków powinien wyrokować w tej sprawie, skoro rok wcześniej stał się beneficjentem operacji kapitałowej sfinansowanej przez BRE Bank? Orzeczenie Trybunału zablokowało prace komisji śledczej w momencie, gdy chciała zbadać początki powstania BRE Banku i przesłuchać na posiedzeniu niejawnym jego długoletniego szefa.
Profesor Mirosław Wyrzykowski jako sędzia Trybunału Konstytucyjnego zasiadał we wrześniu 2006 roku w składzie orzekającym w sprawie komisji bankowej, był nawet sprawozdawcą. Zanim TK swoim wyrokiem wstrzymał prace komisji śledczej - zdążyła ona przesłuchać Wojciecha Kostrzewę, byłego prezesa BRE Banku (należącego obecnie do niemieckiego Commerzbanku). Kostrzewa przyznał przed komisją, że na prezesa BRE desygnował go Leszek Balcerowicz, którego był bliskim współpracownikiem. Jego roczne zarobki w banku sięgały 5 mln zł. Potwierdził też informację, że posiada dwa paszporty - polski i niemiecki. Komisja bankowa zainteresowała się okolicznościami powstania BRE Banku i zwróciła się o stosowne dokumenty do służb specjalnych. Zapowiedziała też ponowne przesłuchanie prezesa Kostrzewy na posiedzeniu niejawnym.
To, co potem nastąpiło, przypominało tajfun. Media, na czele z należącą do ITI telewizją TVN 24, wprost rzuciły się na komisję bankową, usiłując udowodnić, że jej działalność jest wysoce szkodliwa dla systemu bankowego. Na koniec Trybunał Konstytucyjny wydał sławetne orzeczenie...
Bank dał zarobić sędziemu
Teraz wyszło na jaw - poinformowała o tym "Gazeta Finansowa" - że sędzia Wyrzykowski, były członek Rady Dyrektorów ITI Holdings SA - zarobił na sprzedaży akcji spółki ITI Holdings, właściciela TVN. Operację nabycia puli akcji przez menedżerów ITI w całości sfinansował BRE Bank, dzięki czemu obdarowani nie ryzykowali ani złotówki z własnej kieszeni. BRE Bank jest mniejszościowym udziałowcem ITI.
Emisja akcji ITI Holding serii B odbyła się w 2005 r., w roku kampanii wyborczej, w czasie, gdy sędzia Wyrzykowski zasiadał już od czterech lat w Trybunale. Spółka podwyższyła wówczas kapitał zakładowy poprzez emisję ok. 3 mln akcji w ramach planu opcji menedżerskich, tzn. nie trafiły one na giełdę, lecz zostały zaoferowane kierownictwu firmy. Zaoferowano je m.in. dyrektorom, pracownikom i doradcom spółki ITI. Zainteresowani mogli nabyć akcje pod warunkiem ich sprzedaży do końca 2005 roku.
Profesor Mirosław Wyrzykowski (na zdjęciu pierwszy z prawej), były dziekan Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, nabył akcje za 155 tys. euro, które wyłożył BRE Bank. O kupnie poinformował w swoim oświadczeniu majątkowym. Następnie sprzedał akcje i zapłacił podatek od zysku kapitałowego. Z naszych informacji wynika, że opcje na akcje ITI Holdings otrzymał w 1999 r., gdy zasiadał we władzach koncernu ITI, a więc zanim został sędzią TK. Według polskiego prawa - sędzia TK może posiadać akcje.
Czy zatem wszystko jest w porządku? Niezupełnie. Wątpliwości budzi udział BRE Banku w sfinansowaniu całej operacji. Sprawdziliśmy, że nie był to kredyt. BRE, udziałowiec ITI, w ramach opcji na akcje udzielił swoistej promesy na sfinansowanie ich zakupu, nie pobierając za to żadnej prowizji, co było niewątpliwie formą uprzywilejowania. Tymczasem to właśnie BRE Bank stał się kilka miesięcy później pierwszym obiektem zainteresowania komisji śledczej ds. banków. Wkrótce potem uchwała o powołaniu komisji bankowej trafiła do Trybunału Konstytucyjnego. Uznał on, że zakres zadań komisji śledczej jest zbyt szeroki i w związku z tym - niezgodny z Konstytucją RP. W ten sposób prace komisji śledczej zostały zablokowane.
Warto przypomnieć, że z orzekania w tej sprawie wyłączył się ówczesny przewodniczący TK prof. Marek Safjan z racji zatrudnienia córki w NBP. Sędzia Wyrzykowski nie poszedł w jego ślady. Dlaczego nie wystąpił o wyłączenie, skoro był beneficjentem operacji kapitałowej sfinansowanej przez BRE Bank? Na to pytanie, skierowane do sędziego, dotychczas nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Jak nas poinformowano w TK, prof. Wyrzykowski przebywa za granicą i nie ma z nim kontaktu.
Wojciech Kostrzewa rok temu zamienił pracę w BRE Banku na szefowanie koncernowi ITI, który jest właścicielem TVN i TVN 24.
Małgorzata Goss
"Nasz Dziennik" 2007-03-30
Autor: wa