Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Przez płot po złoto

Treść

Niewiele brakowało, aby medalistki olimpijskie w halfpipe: złota Hannah Teter i srebrna Gretchen Bleiler nie dotarły w poniedziałek na finał swojej konkurencji. Wszystko przez nadgorliwych ochroniarzy.
Amerykanki razem z drugim trenerem kadry Rickym Bowerem wybrały się na drugą stronę góry, na której rozgrywane były zawody. Aby rozluźnić się przed ostateczną walką o medale, chciały pojeździć na deskach po otwartym stoku. Wkrótce okazało się, że powrót na arenę zawodów nie będzie łatwy. Na przeszkodzie stanęli im strzegący wstępu ochroniarze. - Tłumaczyłem, żeby nas przepuścili, bo dziewczyny za chwilę będą jechać w finale - opowiadał Bower. Ochroniarze pozostawali jednak nieugięci i nie pozwolili trójce prześlizgnąć się pod taśmami ograniczającymi trasę. Amerykanie poprosili o pomoc inną grupę zabezpieczenia, jednak bezskutecznie. Inicjatywę przejęła wtedy przyszła mistrzyni olimpijska Hannah Teter. 19-letnia snowboardzistka namówiła swoją koleżankę i trenera na przejście przez ogrodzenie w niepilnowanym miejscu. - Miałem wątpliwości, bałem się o ich deski. Mogły się poobijać o kamienie i porysować, a wtedy cały trud włożony w ich przygotowanie poszedłby na marne - tłumaczył Bower. Trener dał się jednak przekonać podopiecznym. Cała trójka prześlizgnęła się pod taśmami wyznaczającymi trasę i wylądowała na świeżym, nienaruszonym puchu, w części góry zamkniętej przed kibicami. - Zjechaliśmy na dół, a chwilę później obie zdobyłyśmy medale - dodała 24-letnia Bleiler. Pisk, PAP

"Nasz Dziennik" 2006-02-15

Autor: ab