Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Przełom w "Budryku"?

Treść

Wczoraj mimo strajku w kopalni "Budryk" część górników nieuczestniczących w proteście została dopuszczona do pracy. Rozpoczęli oni przygotowania do wznowienia wydobycia. Komitet strajkowy zapewniał jednak, że bez porozumienia płacowego kopalnia nie zacznie normalnej pracy. Wczoraj, w 44. dniu strajku, 330 górników z porannej zmiany zjechało pod ziemię. Było to możliwe dzięki odblokowaniu bram kopalni i szybów przez strajkujących. Górnicy rozpoczęli przygotowania do wznowienia wydobycia węgla. Jednak po tak długim przestoju mogą być one czasochłonne. - Bez większych problemów zostało wpuszczonych na kopalnię dwa razy więcej osób, niż bywało to wcześniej. Mam nadzieję, że dzisiaj do pracy będą mogli zjechać wszyscy chętni - powiedział nam Mirosław Kwiatkowski, rzecznik prasowy "Budryka". Podkreślił, iż obecnie wielu pracowników kopalni przebywa na zwolnieniach lekarskich i urlopach, a posiadane siły nie są wystarczające do wznowienia wydobycia. Ponadto ściany po długim przestoju muszą najpierw zostać przygotowane, a urządzenia skontrolowane. Prace te mogą zająć nawet kilka dni. Wczoraj Krzysztof Łabądź, szef komitetu strajkowego, zaprzeczał, aby komitet zgodził się na uruchomienie ścian przed osiągnięciem porozumienia w sprawie podwyżek. Protestującym chodzi o osiągnięcie przez poszczególne grupy pracowników kopalni najniższych stawek obowiązujących w Jastrzębskiej Spółce Węglowej w tym roku ("Budryk" do JSW został włączony w styczniu). Wczoraj związkowcy przeanalizowali propozycje płacowe przedstawione przez zarząd spółki i nie były one dla nich satysfakcjonujące. Jak jednak dowiedzieliśmy się od członków związków zawodowych "Sierpień ‘80", symulacje te zostały przedstawione strajkującej załodze. MA "Nasz Dziennik" 2008-01-30

Autor: wa