Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Program wciąż w powijakach

Treść

Klinika Terapii Płodu - modelowy ośrodek chirurgii tworzony pod nadzorem resortu zdrowia przez łódzki Instytut Centrum Zdrowia Matki Polki - nadal znajduje się na etapie zalążkowym. Mimo zapewnień ministerstwa oraz przygotowania programu, który uwzględnia także wydatki na nowatorski ośrodek, w bieżącym roku z zaplanowanych ponad 4 mln zł do Łodzi ma trafić tylko pół miliona - i nie sposób się dowiedzieć kiedy. Ta kwota wystarczy jedynie na 50 z 300 zaplanowanych zabiegów. Nie ma więc mowy o zakupie nowoczesnej aparatury. To bardzo niekorzystna sytuacja dla najmniejszych pacjentów i ich mam. Specjaliści podkreślają, że każdy rok opóźnienia we wprowadzaniu nowych metod terapii wewnątrzmacicznej to niepowetowana strata. Mówią też, że kobiety, których dzieci w pierwszym okresie życia są chore, wyjadą na Zachód, aby je ratować, a rachunki za leczenie, które zostaną okazane ministerstwu, z pewnością przewyższą planowane wydatki na łódzką klinikę.



- Drepczemy w miejscu - stwierdza prof. Krzysztof Szaflik, kierownik Zakładu Ultrasonografii Ginekologiczno-Położniczej ICZMP i szef powstającej Kliniki Terapii Płodu. - Do pewnego momentu wszystko szło bardzo dobrze, ale nie udało się - stwierdza. Słowa "nie udało się" dotyczą finansowania kliniki. - Zabrakło pieniędzy na modelowy ośrodek - podkreśla. - Planowaliśmy 300 zabiegów. Przez 10 lat byłaby to pokaźna liczba 2700, tymczasem z informacji, jaką przesłało nam ministerstwo, wynika, że zamiast 4,2 mln zł w tym roku otrzymamy tylko pół miliona. To wystarczy jedynie na 50 zabiegów, a to jest kropla w morzu potrzeb - tłumaczy prof. Szaflik. Zaznacza jednocześnie, że rozumie trudną finansową sytuację resortu. - Jest mi bardzo przykro, że nie ma tych środków, ale staram się zrozumieć, że są inne priorytetowe sprawy - mówi.
Tę informację potwierdza nam Paweł Trzciński, rzecznik ministra zdrowia. - Z uwagi na uwarunkowania finansowe, zgodnie z przyznanym limitem środków na realizację programu w 2007 r. przewidziana została kwota w wysokości 500 tys. zł - mówi. Podkreśla także, że istotą programu miało być wdrożenie idei wewnątrzmacicznej terapii płodu, stworzenie rozwiązań organizacyjnych i doprowadzenie do szeregu przedsięwzięć mających na celu przygotowanie i odpowiednie wyposażenie modelowego ośrodka referencyjnego przyjmującego kobiety z całego kraju oraz sukcesywne opracowanie i wdrażanie niezbędnych schematów postępowania terapeutycznego.

Co się bardziej opłaca?
- Jednym z celów jest zmniejszenie ko sztów leczenia wewnątrzmacicznego wykonywanego za granicą - dodaje Trzciński. Koszty te pokrywa Ministerstwo Zdrowia. - Gdyby przeznaczyć pieniądze na klinikę, byłoby to w rezultacie mniejsze obciążenie dla resortu zdrowia niż późniejsze rachunki ciężarnych kobiet leczonych na Zachodzie - tłumaczy prof. Szaflik. Z informacji udzielonej nam przez Biuro Rozliczeń Międzynarodowych przy Ministerstwie Zdrowia wynika, że koszt leczenia jednego dziecka poczętego w krajach Europy Zachodniej to przeciętnie 7,5 tys. euro (blisko 30 tys. zł). Z danych biura wynika także, że w 2005 r. ministerstwo zdecydowało się wysłać na zagraniczne leczenie pięć pacjentek, a w ubiegłym tylko jedną. Dlaczego ta liczba spadła? - Ponieważ od ubiegłego roku większość zagrożonych nienarodzonych dzieci wymagających interwencji trafia do Łodzi - tłumaczy prof. Szaflik.

Szerokie plany
Jakie będą dalsze losy Kliniki Terapii Płodu? Z informacji jej szefa wynika, że część kierunków przyjętych w programie zatwierdzonym przez Ministerstwo Zdrowia jest w trakcie wprowadzania. Zespół kliniki to na razie cztery osoby. W ubiegłym roku pięć osób - grupa lekarzy z Polski - uczestniczyło w specjalistycznych szkoleniach w USA i Belgii, w tym trzy osoby z łódzkiej kliniki prof. Szaflika. Podstawowa aparatura dla kliniki została zakupiona dzięki pomocy resortu nauki.
Na co mogą liczyć kobiety, które zgłaszają się do ośrodka w poszukiwaniu pomocy? - Każda zostanie przyjęta - zapewnia prof. Krzysztof Szaflik. Dzieci wymagające interwencji, które lekarze z ICZMP potrafią przeprowadzić, są leczone w łódzkim szpitalu. - Robimy to w oparciu o istniejące kliniki - podkreśla szef Kliniki Terapii Płodu. Mimo trudności finansowych prof. Szaflik ma szerokie plany. - Chciałbym współpracować z kliniką w Bytomiu, gdzie wykonują zabiegi przepukliny przeponowej - mówi. - W kraju jest też kilka innych ośrodków, które stworzyłem i z którymi jako koordynatorzy moglibyśmy współpracować - dodaje. Pod warunkiem, że program zatwierdzony przez Ministerstwo Zdrowia będzie faktycznie istniał.
Zgodnie z programem kompleksowej diagnostyki i terapii wewnątrzmacicznej w profilaktyce następstw i powikłań wad rozwojowych i chorób płodu, opracowanym w resorcie jeszcze w 2005 r., w modelowym ośrodku chirurgii miały być leczone najmniejsze dzieci z różnymi wadami rozwojowymi, m.in. z wodogłowiem, schorzeniami układu moczowego i przepukliną rdzeniową. A lekarze mieli przeprowadzać zabiegi chirurgiczne i laserowe przy udziale kardiochirurgów, neurochirurgów, chirurgów i nefrologów. W czasie, gdy medycyna potrafi zdiagnozować choroby w bardzo wczesnym etapie życia człowieka, taka klinika jest bardzo potrzebna.
Anna Skopinska
"Nasz Dziennik" 2007-03-07

Autor: wa