Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Prof. K. Szczucki o wezwaniu do prokuratury: To jest sprawa, którą zbudowano na potrzeby odebrania subwencji Prawu i Sprawiedliwości

Treść

To jest sprawa, którą zbudowano na potrzeby odebrania subwencji Prawu i Sprawiedliwości. Ona się ciągnie już od prawie roku. Ja średnio raz na trzy miesiące medialnie odpowiadam na te same pytania, bo to jest tak odgrzewane. Dopiero prawie po roku prokurator mnie wzywa (…) To pokazuje, że chyba nawet ci zaangażowani politycznie prokuratorzy widzą, że tam nic nie ma, ale skoro sam szef „Koalicji 13 grudnia” o tym mówi, to nie można przecież odmówić prowadzenia postępowania – powiedział prof. Krzysztof Szczucki, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były szef Rządowego Centrum Legislacji, w programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam.

W programie prof. Krzysztof Szczucki odniósł się do śmierci Barbary Skrzypek, współpracowniczki Jarosława Kaczyńskiego, prezesa PiS. W minioną środę 66-letnia kobieta była przesłuchiwana w prokuraturze przez prokurator Ewę Wrzosek w ramach śledztwa dotyczącego spółki Srebrna. W sobotę kobieta zmarła.

Ta śmierć nas wszystkich bardzo poruszyła i to powiązanie, ta koincydencja pomiędzy przesłuchaniem a śmiercią wydaje się oczywista. Ci, którzy mieli okazję rozmawiać z panią Barbarą, przekazują, że była zdruzgotana po tym przesłuchaniu, czuła się bardzo źle, była osłabiona fizycznie i psychicznie. Mam nadzieję, jeżeli nie w czasach tej prokuratury, to kiedyś w przyszłości będzie uczciwie i rzetelnie wyjaśniona rzeczywista przyczyna śmierci pani Barbary. Nie dopuszczono pełnomocnika pani Skrzypek do przesłuchania. Nie wpuszczono go do pokoju, gdzie to przesłuchanie się odbywało, a jednocześnie w tym pokoju była pani prokurator, która jest osobą politycznie bardzo zaangażowaną; był mecenas Dubois, także człowiek zaangażowany politycznie, bliski współpracownik Romana Giertycha i drugi adwokat, który bezpośrednio z Romanem Giertychem w jego kancelariach prawnych współpracuje, który jednocześnie jest obrońcą pana Mraza w postępowaniu w Funduszu Sprawiedliwości. Więc to były osoby, które tworzyły taki swoisty trybunał inkwizycyjny i po drugiej stronie była starsza, schorowana, słaba kobieta – mówił prof. Krzysztof Szczucki.

Poseł Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że osoba przesłuchiwana jako świadek ma prawo do pełnomocnika. Prokurator może także odmówić tej obecności. Jest taki przepis w Kodeksie postępowania karnego.

Natomiast zawsze wtedy, kiedy ogranicza się prawo uczestnikowi postępowania, zwłaszcza, który ma słabszą pozycję niż prokurator, to powinno być uzasadnione. Powinno mieć jakieś podstawy, powinno być traktowane wyjątkowo, tylko w szczególnych okolicznościach. Tutaj takiego uzasadnienia nie było – zaznaczył gość programu „Polski punkt widzenia”.

Także dziś w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie ma zostać przesłuchany prof. Krzysztof Szczucki.

Jestem wezwany przez prokuratora prowadzącego postępowanie w sprawie rzekomych nieprawidłowości w Rządowym Centrum Legislacji. Oczywiście żadnych nieprawidłowości nie było i to opowiem, nie przyznam się do winy. Myślę, że to będzie krótkie spotkanie, które będzie polegało na przedstawieniu mi zarzutu, z którym ja się nie zgodzę i będę się domagał oczywiście tego, żeby to postępowanie jak najszybciej było prowadzone, żeby się zakończyło. Jestem przekonany, że jeżeli – to jest założenie bardzo ryzykowne oczywiście w dzisiejszych warunkach – postępowanie będzie prowadzone uczciwie przez sądy, to skończy się umorzeniem albo uniewinnieniem, w zależności od podstaw prawnych, ale nie skończy się skazaniem, bo nie skazuje się za sprawy, które nie miały miejsca. Proszę zobaczyć, to jest sprawa, którą zbudowano na potrzeby odebrania subwencji Prawu i Sprawiedliwości. Ona się ciągnie już od prawie roku. Ja średnio raz na trzy miesiące medialnie odpowiadam na te same pytania, bo to jest tak odgrzewane. Dopiero prawie po roku prokurator mnie wzywa. Nie wiadomo kiedy i czy w ogóle skieruje tę sprawę do sądu.  To pokazuje, że chyba nawet ci zaangażowani politycznie prokuratorzy widzą, iż tam nic nie ma, ale skoro sam szef „Koalicji 13 grudnia” o tym mówi, to nie można przecież odmówić prowadzenia postępowania – akcentował były szef Rządowego Centrum Legislacji.

radiomaryja.pl


źródło: radiomaryja.pl, 18 marca 2025

Autor: dj