Prof. J. Majchrowski o „ślubowaniu” nowych sędziów TK: Co się stało w Sali Kolumnowej? Jako prawnik odpowiem: „W sensie prawnym? Nic”
Treść
Co się stało w Sejmie, w Sali Kolumnowej? Jako prawnik odpowiem: „W sensie prawnym? Nic”. Nic się nie stało. To, co się stało, nie wywołało żadnego skutku prawnego w sferze prawa konstytucyjnego – mówił w czwartkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam prof. Jan Majchrowski, prawnik, członek Trybunału Stanu, były sędzia Sądu Najwyższego, komentując czwartkowe ślubowanie nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego rzekomo wobec prezydenta, ale bez jego udziału.
W czwartek w Sejmie odbyło się ślubowanie nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego wobec prezydenta, ale bez jego udziału. Prof. Jan Majchrowski powiedział, że w odniesieniu do tego bezprecedensowego i bezprawnego działania można stosować dwie nazwy.
– Jedną zastosował szef Kancelarii Prezydenta RP, używając słowa, które już zakotwiczyło się od lat w języku polskim, chociaż ma pochodzenie z jidysz – mianowicie użył terminu „hucpa”. „Hucpa” w języku oryginalnym oznacza coś na kształt bezczelnego oszustwa. Taki termin został użyty. Ja bym użył terminu z drugiej strony. Co się stało dzisiaj w Sejmie, w Sali Kolumnowej? Jako prawnik odpowiem: „W sensie prawnym? Nic”. Nic się nie stało. To, co się stało, nie wywołało żadnego skutku prawnego w sferze prawa konstytucyjnego – mówił prawnik.
Rozmówca TV Trwam zwrócił uwagę, że pytanie o to, co się wydarzyło w czwartek w Sejmie, można odwrócić i zapytać, co się wówczas nie stało.
– Na pewno nie został zawiązany stosunek służbowy sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych na to stanowisko przez Sejm. Żeby ten stosunek służbowy został zawiązany, musiałoby być złożone ślubowanie wobec prezydenta, bo tak wyraźnie mówi art. 4 i art. 5 obowiązującej ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego – zaznaczył gość „Polskiego punktu widzenia”.
Nie można w żaden sposób wytłumaczyć składania ślubowania wobec prezydenta, gdy ten jest nieobecny. Zwolennicy rozwiązania (o ile można tak to nazwać) zastosowanego w czwartek przez koalicję rządzącą wskazują na rzekomą opieszałość prezydenta w kwestii zaprzysiężenia sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Zdaniem prof. Jana Majchrowskiego zarzuty dotyczące rzekomej opieszałości głowy państwa są niepoważne.
– Jestem (…) członkiem Trybunału Stanu – organu konstytucyjnego, który w Konstytucji RP jest wymieniony i opisany tuż po Trybunale Konstytucyjnym. Przepisy sąsiadują ze sobą. Członków Trybunału Stanu tak samo wybiera Sejm. Kiedy? Na pierwszym swoim posiedzeniu. Ja i koledzy, że tak powiem, zostaliśmy wybrani przez Sejm na pierwszym posiedzeniu Sejmu tej kadencji, czyli w 2023 roku. Od razu. A kiedy składaliśmy nasze przyrzeczenie (bo to w ustawie się nazywa w tym przypadku „przyrzeczenie”, ale jest tożsame ze ślubowaniem sędziowskim, zresztą jest taka sama rota)? Otóż minęły dwa tygodnie. Okazało się, że mamy się stawić w Sejmie, po czym to odwołano. I składałem [przyrzeczenie – radiomaryja.pl] dopiero miesiąc później. Nikt z nas nie twierdził, że marszałek Hołownia – bo to on, marszałek Sejmu, przyjmował to przyrzeczenie – jest opieszały. Nikomu z nas nie przyszło do głowy, żeby napisać do niego list: „Panie marszałku, zapraszamy Pana do kawiarni albo do siebie do domu, albo w jakieś inne przyjemne miejsce, bo chcemy Panu ślubowanie składać, a jak Pana nie będzie, to weźmiemy notariusza i sami sobie złożymy” – zwrócił uwagę prawnik.
Prof. Jan Majchrowski zaznaczył, że prezydent nie odmówił żadnemu z sędziów zaprzysiężenia. Zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego głowa państwa może w nadzwyczajnych okolicznościach wstrzymywać się z przyjęciem ślubowania sędziów TK – wtedy, kiedy musi sprawdzić, czy spełniają oni warunki do piastowania tego urzędu. Praktykę tę potwierdza też uzus. Prezydent Andrzej Duda w 2015 r. wstrzymał się z przyjmowaniem ślubowania od sędziów TK wybranych przez rządzącą wówczas Platformę Obywatelską na kadencję Sejmu, która jeszcze się nie rozpoczęła. Później zostało potwierdzone, że zostali oni wybrani w sposób nieprawidłowy. Obecna sytuacja jest inna, ale również istnieją wątpliwości co do prawidłowości wyboru sędziów.
radiomaryja.pl
źródło: radiomaryja.pl, 10 kwietnia 2026
Autor: dj