Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Prezydenckie zwody

Treść

Z dnia na dzień zmieniało się stanowisko prezydenta co do dalszego zasiadania Włodzimierza Czarzastego w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji. Ostatecznie wczoraj Aleksander Kwaśniewski powołał w jego miejsce Annę Szydłowską-Żurawską, dotychczasową dyrektor Departamentu Prezydialnego w KRRiT.

Najpierw Pałac Prezydencki wydał lakoniczny komunikat, że "Włodzimierz Czarzasty będzie nadal członkiem Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji - aż do końca kadencji".
"Prezydent Aleksander Kwaśniewski podjął decyzję o niepowoływaniu nowego członka KRRiT na miejsce Czarzastego, który złożył na jego ręce rezygnację" - poinformowały w poniedziałek służby prasowe prezydenta. Dzień później w jednej ze stacji telewizyjnych szef kancelarii prezydenta Jolanta Szymanek-Deresz przekonywała, iż komunikat ten oznacza tylko tyle, że Aleksander Kwaśniewski jeszcze nie podjął decyzji. Powód - brak ekspertyz prawnych dotyczących możliwości powołania na pełną kadencję kogoś, kto w czasie poprzedniej zastąpił ustępującego członka Rady. Mówiąc w skrócie - prezydent chciał być pewny, że osoba, która zastąpi Czarzastego, będzie mogła być powołana do KRRiT także w maju, gdy dobiegnie końca ustawowa kadencja tego przedstawiciela prezydenta. Według naszych informacji, chodzi o Ryszarda Pacławskiego, zawieszonego członka zarządu TVP. Wczoraj nagle okazało się, że prezydent nie będzie już czekał na ekspertyzy. Wyjściem pośrednim okazało się powołanie czasowe bliskiej współpracowniczki przewodniczącej rady Danuty Waniek, Anny Szydłowskiej-Żurawskiej.
- Chcę podziękować panu za sprawowanie urzędu członka KRRiT, także za to, że w tym czasie pełnił funkcję sekretarza Rady - mówił prezydent, wręczając dymisję Czarzastemu.
- Niezależnie od różnych opinii, które krążą na temat pańskiej aktywności, trzeba docenić ten fakt - dodał, ani słowem nie wspominając, że kadencja Czarzastego będzie się kojarzyć jak najgorzej, przede wszystkim z aferą Rywina.
Włodzimierz Czarzasty znalazł się we władzach Stowarzyszenia "Ordynacka" i w związku z tym musiał złożyć rezygnację z funkcji członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
Mikołaj Wójcik
"Nasz Dziennik" 2005-01-20

Autor: ab