Pracownicy podzieleni
Treść
Z nadzieją na zakończenie strajku przystępowali wczoraj do kolejnej rundy rozmów górnicy strajkujący w kopalni "Budryk" w Ornontowicach. Był to już 43. dzień protestu. Strajkujący w "Budryku" górnicy wczoraj po raz kolejny spotkali się z zarządem Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Po 43 dniach prowadzenia protestu liczyli na porozumienie. - Przystępujemy do rozmów znowu z nadzieją, że będą to rozmowy, które zakończą strajk - powiedział nam Krzysztof Łabądź z kopalnianego WZZ "Sierpień '80". Wczoraj, według informacji przekazanych przez komitet strajkowy, podziemny protest głodowy prowadziło 30 górników, a na powierzchni głodowało 5 kolejnych. Strajk okupacyjny pod ziemią prowadziło około 150 osób, podobna liczba górników zajmowała budynki kopalni. Wczoraj przed "Budrykiem" zebrało się kilkuset pracowników kopalni, którzy nie popierali protestu i chcieli, aby zaakceptować propozycje płacowe pracodawcy. - Przekazaliśmy im kilka informacji, bo oni nie mają rzetelnych informacji i rozstaliśmy się - powiedział nam Łabądź. Inaczej sytuację opisywał Mirosław Kwiatkowski, rzecznik kopalni. Jego zdaniem, "bojówki strajkujących powitały górników chcących podjąć pracę wrogimi okrzykami i wymachiwaniem kilofami". Równolegle do rozmów ze strajkującymi zarząd JSW zbiera podpisy pracowników "Budryka" akceptujących dotychczasowe propozycje płacowe spółki. Do tej pory JSW miała uzyskać niespełna połowę głosów poparcia od 2,4-tysięcznej załogi kopalni. Protestujący uważają, że JSW otrzymuje poparcie głównie od osób niemających stałej umowy o pracę, bojących się utraty zatrudnienia. Przed wczorajszą turą negocjacji związkowcy proponowali powrót do żądań sprzed 2 miesięcy. Wówczas strajkujący chcieli zrównania płac w "Budryku" do średniej JSW, ostatnio protestujący mówili o wyrównaniu płac z najgorzej opłacaną w JSW kopalnią "Krupiński". JSW - mająca poparcie związków zawodowych działających w spółce - chciała ugody na warunkach zaproponowanych w ubiegłym tygodniu, a ostatnie stanowisko strajkujących uznała za zaostrzenie żądań. Marcin Austyn "Nasz Dziennik" 2008-01-29
Autor: wa