Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Powrót mistrza!

Treść

Adam Małysz w dwóch wspaniałych i jedynych w swoim rodzaju konkursach Pucharu Świata w skokach narciarskich w Zakopanem dwukrotnie zajął 2. miejsce. Świetne, znakomite, potwierdzające powrót naszego mistrza do wielkiej formy. - To polska publika, najwspanialsza na świecie poniosła mnie tam, gdzie trzeba - powiedział w niedzielę pan Adam. Małysz nie tylko zajmował świetne miejsca, ale i skakał znakomicie. Z każdym skokiem lepiej, a to, co zrobił wczoraj w drugiej serii... było już mistrzostwem świata!
Sobota: Obawialiśmy się troszeczkę tego konkursu, bo tak naprawdę nie wiedzieliśmy, w jakiej formie jest pan Adam. Okazało się jednak, że niepokój był bezpodstawny. Bo oto mistrz świata w najważniejszym dla niego konkursie, przed własną, polską publicznością powrócił w wielkim stylu, udowadniając wszystkim wokół, że znów się liczy, że znów jest wielki, że po prostu powraca do gry. - Być tutaj drugim to tak, jakby wygrać gdzie indziej. Dla mnie ten konkurs to było odrodzenie. Wsparcie trenera Tajnera i innych trenerów w tym trudnym czasie słabszego skakania było dla mnie bardzo ważne. Na pewno przyczyniło się do mojego przełamania. Z drugiej strony, pomagała mi myśl, że to jest moja skocznia i moja publiczność. To mnie motywowało - powiedział pan Adam i te słowa mówią wszystko.
Małysz skakał w sobotę znakomicie. Nie tylko daleko, ale i perfekcyjnie technicznie. Jak przyznał, bardzo chciał wypaść dobrze, mocno się denerwował, szczególnie przed drugim skokiem, ale wszystko skończyło się bardzo dobrze.
Jedynym, który zdołał przeskoczyć naszego mistrza, był Niemiec Michael Uhrmann, który w stolicy polskich Tatr odniósł swe pierwsze w karierze pucharowe zwycięstwo.
Nieźle w sobotę wypadli i inni reprezentanci Polski. Oprócz Małysza aż trzech znalazło się w czołowej "30", a najlepiej z nich spisał się Marcin Bachleda, który zajął 24. miejsce.
Pisząc o sobotnim wieczornym konkursie, nie sposób nie wspomnieć o atmosferze panującej pod Wielką Krokwią, bo ta aż zapierała dech w piersiach. Ponad 30 tys. widzów stworzyło piękny i jedyny w swoim rodzaju spektakl, co zgodnie podkreślili wszyscy startujący zawodnicy.
Wyniki: 1. Michael Uhrmann (Niemcy) 270,9 pkt (134,0; 126,5 m),2. Adam Małysz 267,2 (132,0; 127,0), 3. Bjoern-Einar Romoeren (Norwegia) 251,6 (129,5; 120,0), 4. Thomas Morgenstern (Austria) 245,5 (128,0; 119,5), 5. Martin Hoellwarth (Austria) 244,4 (120,5; 125,0), 6. Janne Ahonen (Finlandia) 242,0 (125,0; 120,0)...,
11. Sigurd Pettersen (Norwegia) 232,8 (122,0; 119,0)..., 24. Marcin Bachleda 210,8 (117,0; 114,0)..., 27. Wojciech Skupień 207,4 (116,5; 114,0)...,
29. Wojciech Tajner 201,7 (117,0; 109,5).

Niedziela: I znów drugie miejsce, wywalczone po jeszcze piękniejszej i bardziej dramatycznej walce. Po pierwszej serii Małysz był 7. Miał troszkę pecha, bo natrafił na kiepski wiatr, a i skoczył - jak sam przyznał - nieperfekcyjnie. Martwiliśmy się więc o naszego mistrza (wszak po sobocie apetyty wzrosły...), po raz kolejny - niepotrzebnie. Bo oto w serii drugiej, w fatalnych warunkach, przy gęsto padającym śniegu, gdy wszyscy lądowali bliżej niż w pierwszej, Małysz oddał skok idealny. Bezbłędny, jak za najlepszych swych czasów. Dało mu to awans na 2. miejsce, a przegrał tylko z Martinem Hoellwarthem, zaledwie o 0,3 pkt. - Mam nadzieję, że podobnie jak przed rokiem od konkursów w Zakopanem będzie już tylko lepiej - skomentował krótko polski bohater weekendu. A trener Apoloniusz Tajner dodał: - Adam jest na najlepszej drodze do wielkiej formy.
Drugim naszym bohaterem niedzieli był 17-letni Mateusz Rutkowski. Nastolatek z Zakopanego w świetnym stylu osiągnął wczoraj 15. miejsce, co jest nie tylko życiowym sukcesem, ale i dowodem na to, że faktycznie drzemią w nim ogromne możliwości.
Wyniki: 1. Martin Hoellwarth 252,6 (127,0; 122,5), 2. Adam Małysz 252,3 (125,5; 125,5), 3. Roar Lyoekelsoey (Norwegia) 251,5 (128,0; 122), 4. Georg Spaeth (Niemcy) 245,6 (124,5; 122,5), 5. Andreas Kofler (Austria) 245,6 (122,0; 120,5)..., 10. Sigurd Pettersen 232,5 (121,5; 121)..., 12. Janne Ahonen 230,2 (116,5; 122,5)..., 15. Mateusz Rutkowski 226,7 (124,0; 115).
Klasyfikacja generalna Pucharu Świata: 1. Ahonen 720 pkt, 2. Pettersen 609, 3. Hoellwarth 591, 4. Lyoekelsoey 500, 5. Małysz 458.
Piotr Skrobisz
Nasz Dziennik 19-01-2004

Autor: DW