Powrót Janicy Kostelic
Treść
Bodaj najważniejszym wydarzeniem rozpoczynającego się w sobotę w Soelden nowego sezonu alpejskiego Pucharu Świata będzie powrót Janicy Kostelic. Chorwatka, która miała poważne problemy zdrowotne, jest jedną z najbardziej utytułowanych zawodniczek ostatnich lat, dwukrotną zdobywczynią Kryształowej Kuli (2001 i 2003).
Po pierwszym triumfie w PŚ Kostelic straciła większość sezonu w wyniku problemów zdrowotnych spowodowanych kontuzją kolana. Wróciła jednak na alpejskie stoki na początku 2002 roku i w lutym wystąpiła na igrzyskach olimpijskich w Salt Lake City. W stolicy stanu Utah zdobyła trzy złote medale: w slalomie, slalomie gigancie i kombinacji, a także srebro w supergigancie. Pod nieobecność Chorwatki w zawodach PŚ klasyfikację generalną wygrała Austriaczka Michaela Dorfmeister, ale kolejny sezon zakończył się drugim triumfem Kostelic. Jednak kolejne miesiące przyniosły trzy kolejne operacje - tym razem prawego kolana, a także problemy z tarczycą, które praktycznie uniemożliwiły jej starty w PŚ. Obecnie 21-letnia narciarka z Zagrzebia znajduje się pod ścisłą opieką lekarzy, jednak zapowiada walkę o Kryształową Kulę, chociaż - jak sama podkreśla - nie oczekuje, że osiągnie dobry wynik podczas sobotniego slalomu giganta w Soelden. Za swój najważniejszy cel w tym sezonie wskazuje obronę tytułów mistrzyni świata w slalomie i kombinacji alpejskiej, które zdobyła w 2003 roku w Sankt Moritz. Na przełomie lutego i marca kolejne MŚ odbędą się we włoskim Bormio.
Wobec niewiadomej, jaką jest forma Chorwatki po kilkumiesięcznej przerwie w treningach, za najpoważniejsze kandydatki do zdobycia Kryształowej Kuli uważane są: broniąca tytułu najlepszej alpejki sezonu Szwedka Anja Paerson oraz druga zawodniczka ostatniego PŚ - Austriaczka Renate Goetschl. Paerson była najlepsza także w konkurencjach technicznych (slalomie i slalomie gigancie), a Goetschl zwyciężyła w dyscyplinach szybkościowych (zjeździe i supergigancie). Przed nowym sezonem 23-letnia Szwedka zapowiadała, że więcej czasu niż zwykle poświęciła na poprawienie techniki zjazdowej, która powinna jej pomóc w zdobywaniu punktów także w najszybszej z konkurencji. Przygotowywała się pod okiem swojego ojca, Andersa, który zrezygnował z pełnienia funkcji trenera kobiecej reprezentacji narodowej.
Oprócz Paerson i Goetschl - nazywanej "królową szybkości" - do walki o Kryształową Kulę powinny się włączyć także Austriaczki: Dorfmeister, wracająca po kontuzji kolana Alexandra Meissnitzer oraz 20-letnia Nicole Hosp, która w ostatnim sezonie siedmiokrotnie stawała na podium zawodów PŚ.
Pisk, PAP
"Nasz Dziennik" 21-10-2004
Autor: Ku8a