Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Powiększą rzeszę bezrobotnych

Treść

Z dniem 1 marca br. pracę straci 1260 pracowników upadłych Zakładów Przemysłu Dziewiarskiego "Jarlan" w Jarosławiu. Większość nie ma szans na znalezienie zatrudnienia i już wkrótce dołączy do ponad 10-tysięcznej rzeszy bezrobotnych w powiecie jarosławskim.
Mimo wyrzeczeń i szeregu prób podejmowanych przez załogę nie udało się uratować jednego z największych zakładów branży tekstylnej w Europie. W 2002 r. prezes Agencji Rozwoju Przemysłu odrzucił wniosek o przeprowadzenie restrukturyzacji firmy i nie udzielił pomocy publicznej przedsiębiorcom o szczególnym znaczeniu dla rynku pracy. Większego zainteresowania ratowaniem "Jarlanu" nie przejawiało i wciąż nie przejawia Ministerstwo Gospodarki i Pracy. Brak perspektyw na jakąkolwiek pomoc z zewnątrz i ponad 30-milionowe zadłużenie zmusiło zarząd firmy do złożenia wniosku o upadłość. Ostatecznie o losie zakładu i 1260-osobowej załogi przesądził Sąd Gospodarczy w Krośnie, ogłaszając w listopadzie 2004 r. upadłość likwidacyjną. Pracownicy otrzymali wypowiedzenia i większość z nich definitywnie znajdzie się na bruku. Nastroje wśród załogi, w większości kobiet, są fatalne. Większość już dziś znajduje się w tragicznej sytuacji materialnej, a utrata pracy tylko ten stan pogłębi. Jak powiedział nam Zdzisław Chwasta, przewodniczący zakładowej "Solidarności", przedsiębiorstwo będzie funkcjonowało w dalszym ciągu, ale na znacznie mniejszą skalę. - Na zatrudnienie w firmie zarządzanej przez syndyka może liczyć tylko niewielka część załogi. Na początek będzie to ok. 150 osób zatrudnionych na czas określony - wyjaśnił Chwasta. Pozostała część załogi zasili grono bezrobotnych, a tych w powiecie jarosławskim jest już ponad 10 tys. Równolegle trwają poszukiwania inwestora, który byłby skłonny wykupić lub wydzierżawić część nieużytkowanych hal produkcyjnych, tym samym zmniejszając koszty utrzymania zakładu. Niewykluczone, że firma "pójdzie pod młotek". Nie jest też żadną tajemnicą, że majątkiem "Jarlanu" zainteresowanych jest kilku ewentualnych nabywców, jednak szczegóły rozmów okrywa tajemnica handlowa. Nieoficjalnie wiadomo, że do ewentualnej transakcji mogłoby dojść nie wcześniej niż za rok. Warto też przypomnieć, że w Jarosławiu zawiązała się szeroka koalicja przeciwników przejęcia majątku zakładu przez brytyjską firmę "Tesco" - największą sieć hipermarketów w Polsce, która miałaby stworzyć na bazie likwidowanego "Jarlanu" swój kolejny hipermarket. Tym samym wydaje się, że wszelkie próby tworzenia sklepów wielkopowierzchniowych na terenie miasta pod zagranicznym szyldem nie mają szans powodzenia.
ZPDz "Jarlan" funkcjonowały na rynku od 1972 r. W okresie swej świetności firma zatrudniała 3,5 tys. osób, z powodzeniem sprzedając swe wyroby w Polsce i wielu krajach świata.
Mariusz Kamieniecki

"Nasz Dziennik" 2005-02-17

Autor: ab