Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Potrzeba odważnych mediów

Treść

Polityczna władza postmodernistów rozprzestrzenia się globalnie. Kwitnie dzięki utrwaleniu absolutnej tolerancji jako jedynego moralnego środka pozwalającego uszanować pluralizm. Jednakże (...) absolutna tolerancja postmodernistów jest niczym innym jak politycznym narzędziem do poszerzania ich władzy. Pluralizm i absolutna tolerancja są używane jako techniki do podważania tego, co polityczna władza postmodernistów uważa za zagrożenia: tradycyjnej metafizyki i realizmu epistemologicznego oraz moralnego. Co więc może być, czy powinno być - odpowiedzią na taktykę postmodernistów?
Arystoteles niegdyś wypowiedział słowa, z których wynika, że odwaga jest tą cnotą, która umożliwia istnienie wszystkich innych cnót. Można się przeciwstawić politykom postmodernizmu za pomocą odwagi odkrywania i docenienia tego, co jest prawdziwie rzeczywiste. Wymaga odwagi, aby roztropnie osądzić, co powinno być realnymi i prawdziwymi własnościami moralnego życia osoby. Wymaga odwagi, by w pluralistycznym społeczeństwie i świecie działać z prawdziwą tolerancją pokornego umiaru. Wymaga odwagi, by stworzyć alternatywne do mediów postmodernistów media, takie jak Radio Maryja i TV Trwam, które oferują milionom odbiorców szansę na rozwój ich wiary, wtedy gdy tak wiele innych mediów stawia sobie za cel tę wiarę osłabić lub zniekształcić. To właśnie odwaga może pokrzepić tych, którzy są głodni i spragnieni prawdziwej sprawiedliwości, a nie narzucają ludziom poniżenia płynącego z egalitaryzmu ideologicznego. I wreszcie, z błogosławieństwem Ducha Świętego, odwaga może nam pomóc rozwinąć cnotę wiary, nadziei i miłości. One są prawdziwą podstawą solidarności, która może rzucić wyzwanie i oprzeć się politycznej władzy postmodernistów.
Thomas A. Michaud, PhD
Wheeling Jesuit University, USA
Tłumaczenie Agnieszka Lekka
Fragment wykładu wygłoszonego 28 kwietnia br. na Międzynarodowym Sympozjum "Polityka a religia", które odbyło się na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

żródło: "Nasz Dziennik" 2005-05-02

Autor: mj