Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Poszukamy "Nila" na Powązkach

Treść

Z Jackiem Pawłowiczem, kierownikiem Referatu Wystaw Wydawnictw i Edukacji Historycznej Instytutu Pamięci Narodowej, rozmawia Zenon Baranowski
Odnaleziony w IPN dokument dotyczy konkretnie miejsca pochówku gen. Augusta Fieldorfa "Nila"?
- Dotyczy on nie tylko grobu generała "Nila", ale 284 osób, które według tego dokumentu, który posiadamy, zostało pochowanych na Powązkach.
Ich nazwiska są podane?
- W tym dokumencie żadnych nazwisk nie ma, ponieważ osoba
- funkcjonariusz więzienia na Rakowieckiej pełniący funkcję grabarza
- nie miała takiej wiedzy. Mówi on o okresie, w którym chowano na Powązkach ofiary egzekucji w więzieniu na Rakowieckiej. Generał "Nil" został zamordowany w 1953 r., a w tym roku chowano na Powązkach.
W dokumencie jest opis grobu, jest to mogiła zbiorowa?
- Każda osoba była chowana indywidualnie. Jeżeli jednorazowo chowano więcej osób, to czasami się zdarzało, że grabarz kopał tylko jeden grób.
Jest podana lokalizacja mogiły "Nila", bo to jest najważniejsza kwestia...
- Tak. Lokalizacja jest podana, podobnie jak wymiary tego grobu.
Kiedy sporządzono ten dokument i jaki ma on charakter?
- Ten dokument został sporządzony w 1956 r. przez specjalną komisję MSW powołaną do ustalenia miejsca pochówków. Liczy kilka stron, ale z bardzo szczegółowymi i bardzo precyzyjnymi informacjami. Został odnaleziony w zasobie IPN.
Trafiono na niego przypadkiem?
- Odnaleziono go w ramach badań trwających od kilku lat i realizowanych w ramach programu "Śladami zbrodni". Dotyczy on poszukiwania miejsc pochówków, zbrodni, aresztów. Ten dokument bardzo precyzyjnie określa nam miejsce poszukiwań.
Powiedział Pan, że konieczna jest jego weryfikacja. Czy to znaczy, że może on być on nieprawdziwy?
- Sfałszowany dokument? Nie. Dokument z całą pewnością jest prawdziwy z podpisami. Jest po prostu dokumentem nieznanym. Zawarta w nim wiedza musi być zweryfikowana. Każdy historyk robi analizę źródła. Jednak bez prac na miejscu, na Powązkach, nie będziemy mogli nic więcej powiedzieć.
Te badania IPN będzie samodzielnie prowadził, czy we współpracy z Radą Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, która do tej pory szukała grobu generała Fieldorfa...
- Nic na ten temat nie mogę powiedzieć.
Dziękuję za rozmowę.
"Nasz Dziennik" 2009-04-08

Autor: wa