Postępuje cicha prywatyzacja ochrony zdrowia
Treść
Coraz więcej publicznych szpitali wprowadza płatne badania i zabiegi. To efekt ograniczenia finansowania badań diagnostycznych przez NFZ.
Od 1 kwietnia fundusz płaci tylko 50 proc. za nadwykonania tomografii i rezonansu magnetycznego, a 60 proc. za ponadlimitowe gastroskopie i kolonoskopie.
Obecnie to komercyjnie wykonywane badania endoskopowe stają się coraz bardziej powszechne w publicznych placówkach, choć jeszcze kilka lat temu było to rzadkością.
Była wiceminister zdrowia, poseł Józefa Szczurek-Żelazko z Prawa i Sprawiedliwości, wskazała, że mamy do czynienia z cichą i ukrytą prywatyzacją ochrony zdrowia.
– Coraz więcej pacjentów, ze względu na konieczność szybkiej diagnostyki, co często warunkuje przeżycie, niestety nie może uzyskać w ramach powszechnego, publicznego systemu dostępu do badań diagnostycznych i szuka pomocy w sektorze prywatnym, często zapożyczając się czy zadłużając, będzie finansowało te świadczenia. Ci, którzy mają pieniądze, będą mieli szansę na leczenie, a nawet na przeżycie, natomiast ci, którzy nie zapłacą, niestety będą wskazani na oczekiwanie w bardzo długich kolejkach, (…) na tego typu badania, bądź też – niestety przykro to powiedzieć – wielu z nich może nie doczekać – podkreśliła Józefa Szczurek-Żelazko.
Prywatne badania endoskopowe oferują m.in. publiczne szpitale w Lubartowie, Tychach, Poznaniu, Krakowie czy Płocku. Eksperci ostrzegają, że wkrótce podobny trend może objąć także inne badania diagnostyczne, np. tomografię czy rezonans.
RIRM
źródło: radiomaryja.pl, 21 maja 2026
Autor: dj