Posłowie zmierzą się z biurokracją
Treść
W najbliższą środę po raz pierwszy na roboczym posiedzeniu zbierze się sejmowa komisja nadzwyczajna "Przyjazne Państwo" do spraw związanych z ograniczeniem biurokracji. Wczoraj Sejm wybrał jej członków, a sama komisja zdążyła się już ukonstytuować, wybierając prezydium. Na jej czele, zgodnie z zapowiedziami, stanie poseł Platformy Obywatelskiej Janusz Palikot. Komisja stawia sobie za zadanie doprowadzenie do eliminacji zbędnych bądź kuriozalnych przepisów prawa. O odbiurokratyzowaniu gospodarki mówił chyba każdy poprzedni rząd, przygotowując swoje pomysły, jak wyeliminować niepotrzebne i bez uzasadnienia utrudniające życie przepisy prawa. Za każdym razem działania na rzecz zwalczania biurokracji kończyły się fiaskiem. Pomny doświadczeń poprzednich ekip i świadomy chyba swojej niezdolności do przeprowadzenia niezbędnych zmian rząd Donalda Tuska nawet nie próbuje się wziąć za odbiurokratyzowanie gospodarki. Do walki z nieżyciowymi przepisami wystawieni zostali natomiast posłowie, którzy mieliby przejrzeć chyba wszystkie przepisy prawa pod kątem uzasadnienia ich obowiązywania i sformułować propozycje zmian w prawie. W tym celu Sejm powołał komisję nadzwyczajną "Przyjazne Państwo" do spraw związanych z ograniczeniem biurokracji. Sejm niemal jednogłośnie - jedynie przy 2 głosach wstrzymujących się, wybrał wczoraj skład osobowy komisji. Znalazło się w niej 9 posłów: 4 z Platformy Obywatelskiej, 3 z Prawa i Sprawiedliwości i po jednym z Lewicy i Demokratów oraz Polskiego Stronnictwa Ludowego. Gładko przeszedł też wybór prezydium komisji. Jednogłośnie na przewodniczącego komisja wybrała Janusza Palikota z Platformy Obywatelskiej, a na wiceprzewodniczących po jednym z przedstawicieli z każdego klubu: Mirosława Sekułę z PO, Pawła Poncyljusza z PiS, Marka Wikińskiego z LiD i Wiesława Wodę z PSL. Członkowie komisji mówili o wyższości poselskiej walki z biurokracją nad rządową. Janusz Palikot przekonywał, że gdy na forum rządowym padają propozycje uproszczeń jakichś przepisów, to często utykają one gdzieś między poszczególnymi ministerstwami. Wtórował mu Paweł Poncyljusz. - Płaszczyzna sejmowa jest bezpieczna dla tego typu prac. W rządzie w takich przypadkach zaczynają się walki szczepów indiańskich poszczególnych resortów, które przekonują siebie, że czegoś nie da się zrobić. W Sejmie tego nie ma - tłumaczył Poncyljusz, który w poprzednim rządzie był... wiceministrem gospodarki. Poncyljusz zadeklarował, że Prawo i Sprawiedliwość nie boi się dyskusji o odbiurokratyzowaniu przepisów, o czym świadczyć ma choćby przygotowany przez poprzedni rząd pakiet Kluski zmierzający do podobnego celu. Jak zaznaczył, chciałby, żeby prace komisji przyniosły merytoryczne efekty, a nie były jedynie powodem zamieszania medialnego. Już natomiast pojawiają się głosy, że nową gwiazdą mediów ma zostać przewodniczący komisji Janusz Palikot, lansujący się na bezwzględnie walczącego z bzdurnymi przepisami. Palikot zapowiedział, że na pierwszy ogień prac komisji pójdą propozycje najdrobniejszych zmian w przepisach, tam gdzie można znowelizować ustawę, likwidując np. jakiś pojedynczy zapis. Następnie przyjdzie kolej na bardziej skomplikowane zmiany. Jak zapowiadał, komisja przejrzy m.in. prawo budowlane, podatkowe, regulacje dotyczące odrolnienia gruntów, a także kontroli państwa. Pierwsze tygodnie prac komisji to przede wszystkim spotkania z różnymi środowiskami postulującymi zmianę przepisów. Na kolejnym posiedzeniu, tym razem już poświęconym pracom merytorycznym, komisja zbierze się w środę. Wtedy też odbędzie się nie jedno, lecz od razu trzy posiedzenia. Komisja ma zapoznać się z raportem Banku Światowego na temat barier prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce, z raportem Narodowego Banku Polskiego o kosztach nadmiernych regulacji, a także spotkać się ze środowiskiem przedsiębiorców z Rady Przedsiębiorczości, aby omówić niezbędne zmiany w prawie. Pierwszych efektów przewodniczący komisji spodziewa się w ciągu stu dni jej prac. Przez ten czas komisja ma się spotykać niemal codziennie. Artur Kowalski "Nasz Dziennik" 2008-01-12
Autor: wa