Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Posłowie przyjrzą się inwestorom

Treść

Posłowie z sejmowej Komisji Gospodarki chcą monitorować inwestycje zagraniczne w Polsce. Decyzję o powołaniu specjalnej podkomisji parlamentarzyści podjęli na ostatnim posiedzeniu tego gremium. Posłowie zajęli się również przygotowanym jeszcze przez poprzedni rząd projektem ustawy o finansowym wspieraniu inwestycji, dostosowanym do wymogów UE. Przewiduje on m.in. zakaz finansowania z budżetu przedsięwzięć w tzw. sektorach wrażliwych, m.in. w przemyśle stoczniowym, górnictwie czy hutnictwie.
Podkomisja stała ds. monitorowania bezpośrednich inwestycji zagranicznych w Polsce ma zajmować się, jak sama nazwa na to wskazuje, oglądem poczynań zagranicznych inwestorów. Część posłów (SLD) wyrażała jednak obawy, czy jej działanie ma sens, i wskazywała, że w państwie nie brakuje odpowiednich organów, które to robią lub będą robiły. Jednak zostali oni przegłosowani. Druga podkomisja już działała w minionych latach i co do celowości jej powołania nikt nie miał wątpliwości. Jednak na razie nie znany jest ani skład, ani liczba członków obydwu komisji.
Posłowie zajęli się również (pierwsze czytanie) rządowym projektem ustawy o finansowym wspieraniu inwestycji. Andrzej Kaczmarek, wiceminister gospodarki, poinformował, że nowelizacja ma na celu dostosowanie do prawa Unii Europejskiej. - W ustawie jest bezpośrednie odwołanie do przepisów wspólnotowych. Zmiany mają wykluczyć możliwość uzyskania wsparcia dla przedsiębiorców, którzy znajdują się w trudnej sytuacji finansowej - poinformował Kaczmarek. Nowelizacja uniemożliwia również finansowe wspieranie firm znajdujących się w restrukturyzacji z wykorzystaniem pomocy publicznej. Wytyczne UE nakładają obowiązek informowania Komisji Europejskiej o każdej pomocy ratunkowej i restrukturyzacyjnej. Projekt zabrania wspierania inwestycji w sektorach wrażliwych, m.in. w przemyśle stoczniowym, górnictwie czy hutnictwie. Nowelizacja nie precyzuje, jakie kryteria pozwalają określić, że dany przedsiębiorca znajduje się w trudnej sytuacji ekonomicznej, odsyłając do wytycznych Wspólnoty. Nic więc dziwnego, że posłowie zauważyli, iż ustawa nie przyczynia się do zwiększania inwestycji w Polsce. Przewodniczący komisji Artur Zawisza przypomniał, że ustawę złożył do Sejmu poprzedni rząd. - W Sejmie poprzedniej kadencji dwa największe ugrupowania opozycyjne - Platforma Obywatelska i Prawo i Sprawiedliwość - były mocno sceptyczne wobec tej ustawy - powiedział Zawisza. Komisja miała się zająć również projektami dezyderatów do premiera w sprawie nowelizacji ustawy o podatku od towarów i usług oraz w sprawie weryfikacji stanowiska rządu wobec projektu dyrektywy dotyczącej uwolnienia rynku samochodowych części zamiennych. Jednak w obu przypadkach nie było jednomyślności co do ich treści i dezyderaty mają być poprawione.
Robert Popielewicz

"Nasz Dziennik" 2006-02-15

Autor: ab