Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Poselskie zeznania

Treść

Czterech parlamentarzystów złożyło wczoraj zeznania przed Sądem Okręgowym w Kielcach w procesie przeciwko posłom lewicy: Henrykowi Długoszowi, Andrzejowi Jagielle oraz Zbigniewowi Sobotce, oskarżonym w tzw. aferze starachowickiej. Częściowo obciążyły one oskarżonych.
Posłanka Małgorzata Winiarczyk-Kossakowska (SdPl) opowiedziała sądowi o swojej rozmowie z partyjnym kolegą, senatorem Jerzym Suchańskim. W lipcu 2003 roku miał on jej opowiedzieć o tym, co wie na temat przecieku starachowickiego. Suchański oskarżył wtedy posła Henryka Długosza o poinformowanie Andrzeja Jagiełły o akcji policji w Starachowicach. Jagiełło miał potem ostrzec przed aresztowaniem partyjnych kolegów ze Starachowic, zamieszanych w związki z tamtejszą grupą przestępczą. Długosza miał zaś o wszystkim poinformować podczas partyjnej narady Zbigniew Sobotka, który wtedy był wiceministrem spraw wewnętrznych i administracji, nadzorującym policję. Na zeznaniach senatora w dużym stopniu opiera się akt oskarżenia przeciwko posłom.
Z kolei posłanka Zofia Grzebisz-Nowicka (SLD) zeznała, że senator Suchański miał się dowiedzieć o szczegółach przecieku od samego Jagiełły, gdy odwiedził go w szpitalu. Posłanka nie pamiętała natomiast, czy Długosz i Jagiełło byli na naradzie programowej SLD w Warszawie 25 marca 2003 r., gdzie miało dojść do przecieku.
Więcej do powiedzenia o naradzie programowej miał natomiast poseł Jerzy Dziewulski (SLD), który pamiętał rozmowę Sobotki i Długosza. Z jego słów wynikało jednak, że Sobotka nie poinformował wówczas o niczym Długosza. Do rozmowy obu panów doszło, gdy Długosz w swoim przemówieniu zaproponował rozwiązanie Sejmu. Sobotka miał mu wówczas głośno odpowiedzieć: "Co ty gadasz? Sam się rozwiąż". Potem obaj rozmawiali, ale się nie kłócili. - Nie była to rozmowa do ucha - zapewniał sąd poseł Dziewulski. Tłumaczył, że jeden z nich stał, a drugi siedział. Potem na chwilę Długosz przysiadł się do Sobotki. Również poseł Bogdan Bujak (SLD) potwierdził fakt rozmowy Sobotki i Długosza podczas partyjnej narady.
Marek Kalita

"Nasz Dziennik" 21-09-2004

Autor: Ku8a