Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Poseł do PE D. Obajtek: Orlen odnotował 4 mld zł zysku operacyjnego ze sprzedaży detalicznej, co pokazuje, jak Polacy są drenowani przez obecną ekipę rządzącą

Treść

Orlen zarabiał na działaniach operacyjnych, które były ryzykowne. Nie łupiliśmy Polaków. Tymczasem za czwarty kwartał 2025 r. koncern na sprzedaży detalicznej miał 4 mld zł zysku operacyjnego, czyli 2 mld zł więcej niż za naszych czasów. Tak Polacy zostali wydrenowani przez obecną ekipę. My mieliśmy 2 mld zł mniej, ale zarabialiśmy na innych działaniach operacyjnych. Dziś na tych zadaniach się nie zarabia, ponieważ menadżerowie boją się podejmować decyzje. Dziś w Polsce jest zablokowana jakakolwiek decyzyjność w tych spółkach. To się przekłada na portfele – powiedział europoseł Daniel Obajtek z Prawa i Sprawiedliwości, b. prezes PKN Orlen, w sobotniej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Nowelizacje Ustawy o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego oraz zasadach postępowania w sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa paliwowego państwa i zakłóceń na rynku naftowym oraz Ustawy o Krajowej Administracji Skarbowej, a także nowelizację Ustawy o podatku akcyzowym zostały przyjęte przez Sejm i Senat. Rozwiązania bardzo szybko podpisał prezydent Karol Nawrocki.

– Rozwiązania powinny być wprowadzone 3-4 tygodnie temu, jak działa się kwestia potężnej podwyżki cen. (…) Idą Święta. Paliwa zaczęły nadmiernie drożeć, co przełożyło się na ceny (…) oraz na inflację. Nawet jak za jakiś czas nastąpi obniżka, to ceny nie spadną. To najbardziej odtwórczy czynnik inflacji. (…) Obniżenie VAT-u i akcyzy są bardzo dobre, ale wprowadzenie tzw. ceny regulowanej jest fatalne. Do Polski wlewa się również import. To 25 procent. Jeżeli ktoś będzie regulował ceną, a import przesuwa się po dziennych notowaniach, które zmieniają się z godziny na godzinę, to import nie wleje się do Polski, więc może nam braknąć paliw – zwrócił uwagę europoseł Danel Obajtek.

– Regulowane ceny przerabialiśmy w czasach PZPR. W życiu nie dołożyłbym tego wątku, bo to są mechanizmy giełd. One działają błyskawicznie. Nikt na rynku zewnętrznym nie kupi paliwa, żeby sprzedać je z ujemną marżą w Polsce – dodał.

Były prezes PKN Orlen wskazał, że polski koncern paliwowy powinien w chwili wybuchu wojny na Bliskim Wschodzie „zakontraktować masę produktu na morzu, który sprowadzamy, a którego nam w kraju brakuje”.

– Jak ceny będą rosnąć albo spadać, wtedy tym produktem Orlen powinien stabilizować ceny. Natomiast tego nie zrobił – ocenił.

Polityk Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że za czasów jego prezesury w PKN Orlen „stosowaliśmy mechanizmy stabilizujące cenę, a mimo to rekordowo zarabialiśmy – nie tylko na paliwach, ale na wielu innych rzeczach”.

– Zarabialiśmy na działaniach operacyjnych, które były ryzykowne, ale podejmowaliśmy ryzyko i zarabialiśmy. Nie łupiliśmy Polaków. (…) Za czwarty kwartał 2025 roku na sprzedaży detalicznej było 4 mld zł zysku operacyjnego, czyli 2 mld zł więcej niż za naszych czasów. Tak Polacy zostali wydrenowani przez obecną ekipę. My mieliśmy 2 mld zł mniej, ale zarabialiśmy na innych działaniach operacyjnych. Dziś na tych zadaniach się nie zarabia, ponieważ menadżerowie boją się podejmować decyzje, bo mają tzw. casus Obajtka. Jakąkolwiek decyzję nie podjąłem, to teraz chodzę od prokuratury do prokuratury. Dziś w Polsce jest zablokowana decyzyjność w tych spółkach. To się przekłada na portfele – zaznaczył gość Radia Maryja.

Cała rozmowa z europosłem Danielem Obajtkiem dostępna jest do odsłuchania [w tym miejscu].

radiomaryja.pl


źródło: radiomaryja.pl, 28 marca 2026

Autor: dj