Pos. M. Wójcik: Trybunał Konstytucyjny jest solą w oku obecnej władzy, która na półtora roku przed swoim odejściem nie ma już żadnych hamulców
Treść
Od wielu miesięcy toczy się gra wokół Trybunału Konstytucyjnego. Jest on solą w oku władzy, która tego nie kryje. Natomiast TK może to całe bezprawie rządu próbować usprawiedliwić. Mam nadzieję, że nie uda im się przejąć Trybunału. Niestety, ta władza na półtora roku przed swoim odejściem nie ma już żadnych hamulców – zaznaczył poseł Michał Wójcik z Prawa i Sprawiedliwości, b. wiceminister sprawiedliwości, w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.
Prokuratura wszczęła śledztwo ws. niedopuszczenia części sędziów do orzekania w Trybunale Konstytucyjnym. Osobom z otoczenia prezydenta Karola Nawrockiego oraz niektórym członkom TK zarzuca się ułatwianie głowie państwa nieodebrania ślubowania, niedopuszczenie sędziów do pracy w Trybunale i nieprzyznanie im spraw do rozpatrzenia.
– Od wielu miesięcy toczy się gra wokół TK. To jedyny organ konstytucyjny, który może całe bezprawie próbować usprawiedliwić. Mam nadzieję, że to się nie uda. (…) Trybunał Konstytucyjny jest solą w oku władzy, która tego nie kryje. Jestem zdumiony sposobem ataku. (…) Nie ma żadnej podstawy prawnej, żeby ścigać tych ludzi. Można próbować to naciągnąć, że jest to jakiś rodzaj podżegania, czyli inne formy popełnienia przestępstwa, ale to absurdalne i tragiczne. Ta władza na półtora roku przed swoim odejściem nie ma już żadnych hamulców. (…) Chodzi o efekt mrożący, żeby ludzie się bali cokolwiek robić – powiedział poseł Michał Wójcik.
Były wiceminister sprawiedliwości ocenił, że „mamy do czynienia z sześcioma osobami wybranymi przez Sejm, co jest pierwszym etapem wyboru sędziów do pracy w Trybunale Konstytucyjnym. Drugi etap to przyjęcie ślubowania przez prezydenta. On jest nieodzowny, żeby ktoś był sędzią aktywnym”.
– Na razie mamy wybór przez Sejm, ale on nie spełnia wymogu do tego, żeby dopuścić cztery osoby do funkcjonowania w Trybunale Konstytucyjnym. Dopuszczone zostały dwie spośród sześciu osób. (…) Z jednej strony było ewidentne złamanie procedury, ponieważ naruszono przepis konstytucji o tym, że są dziewięcioletnie indywidualne kadencje. Z drugiej strony prezydent brał pod uwagę ustawę, która mówi o tym, że ślubowanie musi być przyjęte. Zdecydował się przyjąć ślubowanie od dwóch sędziów, żeby był skład jedenastoosobowy, który jest pełnym składem TK. Co do czterech osób prezydent nie podjął jeszcze decyzji. Nie powiedział, że nie przyjmie ślubowania, ale nie ma żadnego terminu, w którym powinien je przyjąć – zwrócił uwagę.
Poseł Michał Wójcik podkreślił, że mimo braku przyjętego ślubowania te osoby chcą działać w Trybunale Konstytucyjnym, co jest wbrew przepisom. Poinformował, że sędziowie ci „złożyli zawiadomienie, że stosunek służbowy powinien zostać z nimi zawarty i oni mają prawo dostać gabinet, wydawać wyroki”.
– Prezes TK jest znakomitym prawnikiem. W prawie porusza się kilkadziesiąt lat, był Prokuratorem Krajowym, teraz jest prezesem TK. Stwierdził, że złożono zawiadomienie w sprawie nienawiązania stosunku służbowego, wiedząc, że nie zostało popełnione przestępstwo, co w polskim prawie jest uznawane za przestępstwo. (…) Rząd chce mieć pełną władzę w całym państwie – zauważył gość Radia Maryja.
Prof. Sławomir Cenckiewicz złożył rezygnację z funkcji szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego. We wpisie umieszczonym w mediach społecznościowych poinformował: „Wobec bezprawnych działań rządu Donalda Tuska, który nie szanuje prawomocnych wyroków sądów i bezpodstawnie odbiera mi prawo dostępu do informacji niejawnych, na ręce prezydenta Karola Nawrockiego w dniu 22 kwietnia 2026 r. złożyłem rezygnację ze stanowiska”.
– Od momentu powołania go na szefa BBN (…) nie mógł być dopuszczany do dokumentów niejawnych, ponieważ dostęp został mu zabrany przez rząd Donalda Tuska. Prof. Cenckiewicz podjął walkę w sądach administracyjnych. Wszystkie sądy zdecydowały, że powinien on mieć dostęp do dokumentów tajnych. (…) W ostatnich dniach dowiedzieliśmy się, że rozstrzygnięta przez Naczelny Sąd Administracyjny została skarga kasacyjna, czyli nadzwyczajny środek odwoławczy. NSA również stanął po stronie racji prof. Cenckiewicza. (…) To składa się na obraz całości państwa – państwa bezprawia, chaosu, anarchii. (…) To próba zniszczenia jakiegokolwiek innego punktu widzenia, zniszczenia opozycji. Całe 2,5 roku tak wygląda – wskazał b. wiceminister sprawiedliwości.
Rozmowę z udziałem posła Michała Wójcika można odsłuchać [w tym miejscu].
radiomaryja.pl
źródło: radiomaryja.pl, 23 kwietnia 2026
Autor: dj