Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Pos. M. Małecki: To, co jest ważne dla Polski, jest ścigane przez instytucje rządowe, a na sprawy wołające o natychmiastową kontrolę i reakcję państwa rząd ma zamknięte oczy

Treść

To, co jest ważne dla Polski, co pielęgnuje polski patriotyzm, wygląda na to, że jest ścigane przez instytucje rządowe. Z innej strony te sprawy, które gołym okiem wołają o natychmiastową kontrolę i reakcję państwa, tam rząd ma zamknięte oczy. Liczę mocno, że dla tej ekipy naprawdę już zegar wybija ostatnie dni – mówił Maciej Małecki, poseł Prawa i Sprawiedliwość, w audycji „aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Trwa batalia o Muzeum „Pamięć i Tożsamość”. Do ataków – oprócz obecnego rządu – dołączył Mazowiecki Urząd Skarbowy. Dwóch posłów PiS skierowało interpelację do Ministerstwa Finansów w sprawie ataków na Muzeum [czytaj więcej]. 

– Razem z posłem Pawłem Sałkiem pytamy rząd o serię kontroli w Muzeum „Pamięć i Tożsamość”. Wygląda to na nalot dywanowy ze strony instytucji rządowych na dzieło tworzone przy Radiu Maryja. Stawialiśmy konkretne pytania: jakie działania podejmowała administracja skarbowa wobec muzeum świętego Jana Pawła II w ostatnich trzech latach? Jakie okoliczności faktyczne skłoniły rząd Tuska i Kosiniaka-Kamysza do kontroli skarbowej, do tych wielokrotnych, rozrzedzonych kontroli? Jakie wydatki były podważone, jakie przychody zostały podważone lub były nieprawidłowe? Prosiliśmy o szczegóły i okazuje się, że ministerstwo ucieka przed posłami z podaniem informacji. Jeśli ktoś będzie miał cierpliwość do przeczytania, odpowiedź jest na profilu sejmowym moim i posła Pawła Sałka. Generalnie zasłaniają się niejasnymi przepisami, zasłaniają się tajemnicą – zaznaczył Maciej Małecki.

– Dzisiaj posłom na Sejm RP, którzy chcą wyjaśnić przyczyny, dla których rząd tak wnikliwie bierze pod lupę akurat Muzeum „Pamięć i Tożsamość”, a zostawia na boku wiele różnych nieprawidłowości, które dzieją się w Polsce, nie mogą uzyskać odpowiedzi. Czyli przyjść na kontrolę można, żądać dokumentów od Muzeum rząd żąda, ale kiedy posłowie pytają o powody, o efekty, o ewentualne stwierdzone nieprawidłowości, to już słyszymy, że to jest tajemnica i tego rząd pana Tuska i Kosiniaka-Kamysza ustami ministra finansów Domańskiego nam nie powie – dodał.

Pytania dotyczyły też ilości kontroli instytucji kultury na przestrzeni ostatnich lat.

– Pytaliśmy też, ile kontroli skarbowych zostało wykonanych w latach 2023-2026 na innych instytucjach kultury, które prowadzą działalność muzealną w Polsce. We wszystkich instytucjach kultury w ostatnich trzech latach było 14 kontroli, więc widzimy, jaki nalot dywanowy jest na Muzeum „Pamięć i Tożsamość” – wyjaśnił poseł PiS.

Polityk zwrócił uwagę na wytyczne, jakimi kieruje się obecny rząd.

– Pod lupą obecnego rządu są instytucje, które w sposób bardzo przejrzysty dla odbiorcy pokazują piękno polskiej historii, polskie dziedzictwo, polską kulturę. Natomiast te, w których doświadczamy jakichś patologii, tak jak w antymuzeum Rafała Trzaskowskiego, gdzie była pornografia, gdzie widzimy jakąś wannę ustawioną czy jakiś inny przedmiot, która to tak zwana instalacja miała kosztować grube pieniądze, tam nie ma kontroli. To nie jest pod lupą obecnego rządu. Więc dziś widzimy kolejny atak na Rodzinę Radia Maryja, na środowisko Radia Maryja, ale jednocześnie odbieram to jako próbę przestraszenia tych wszystkich, którzy chcieliby robić to, co dzieje się w Toruniu, czyli pokazywać piękno polskiej historii, pokazywać dziedzictwo świętego Jana Pawła II, mówić o tym, skąd Polska wyszła, że Polska wywodzi się z kręgu chrześcijańskiego cywilizacji łacińskiej, iż mamy piękne karty historii – podkreślił Maciej Małecki.

Dodał, że obecny rząd ma problemy z pomieszanymi standardami.

– To, co jest ważne dla Polski, co pielęgnuje polski patriotyzm, wygląda na to, że jest ścigane przez instytucje rządowe. Z innej strony te sprawy, które gołym okiem wołają o natychmiastową kontrolę i reakcję państwa, tam rząd ma zamknięte oczy. Liczę mocno, że dla tej ekipy naprawdę już zegar wybija ostatnie dni – akcentował poseł PiS.

Polityk odniósł się także do informacji, jakoby saudyjski koncern paliwowy Saudi Aramco badał możliwość sprzedaży swojego biznesu w Polsce.

– Duże firmy kupują aktywa albo je sprzedają. To się dzieje, ponieważ w firmach przeglądają cały czas swoje zasoby, które posiadają i Saudi Aramco też taki przegląd może robić. Ale dlaczego akurat w Polsce chcieliby się pozbyć swoich udziałów? Mamy z jednej strony absolutne przeregulowanie unijnych przepisów, które sprawia, że przemysł po prostu ucieka z Unii Europejskiej. Różne firmy wyprowadzają swoją produkcję, nawet taki gigant jak Basf uciekają poza Unię Europejską, bo tam łatwiej mogą budować fabryki, łatwiej prowadzić działalność i zarabiać pieniądze, bo po to są te firmy. Natomiast jeśli prowadzę działalność na terenie Unii Europejskiej, mam tu inwestować miliardy, to za chwilę może się okazać, że unijni biurokraci dokładają takich obostrzeń, że to się staje nieopłacalne. Myślę, że widzimy kolejny przykład dewastacji, jakiej w polskim systemie prawnym dokonał Żurek i wcześniej Bodnar. Ktoś, kto prowadzi działalność gospodarczą, chce mieć pewność, iż działa w państwie, w którym prawo znaczy prawo, w którym decyzje sądów są szanowane, są respektowane, bo w obrocie gospodarczym też są spory i to są spory na naprawdę duże pieniądze. Teraz jeśli ktoś prowadzi działalność gospodarczą, ktoś chce inwestować w Polsce, ale nie ma pewności, że nawet decyzja w sądzie, postanowienie sądu, do którego doprowadzi wobec swojego na przykład nieuczciwego kontrahenta, nie zostanie podważona, bo minister sprawiedliwości akurat tego sędziego nie uznaje, bo go nazwie neosędzią, a adwokat strony przeciwnej, która była na przykład nieuczciwa wobec tego przedsiębiorcy, skrzętnie skorzysta z takiej okazji – wyjaśnił polityk.

Całą rozmowę z posłem Maciejem Małeckim można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl


źródło: radiomaryja.pl, 29 października 2026

Autor: dj