Pos. M. Gróbarczyk: Brak rozpoczęcia działań w zakresie budowy elektrowni atomowej na Pomorzu przed rząd D. Tuska powoduje, że również nic się nie dzieje w zakresie rozbudowy portów
Treść
Opóźnienia, brak podpisania umowy o współpracy, przede wszystkim brak rozpoczęcia działań w tym zakresie, pokazuje podejście Donalda Tuska do tej inwestycji. Tym bardziej zmieniające się koncepcje w tym zakresie nie pomagają – wręcz przeciwnie. To wszystko powoduje, że rozpoczęcie budowy elektrowni coraz bardziej się wydłuża, przez co cała koncepcja związana właśnie z realizacją i rozbudową portów – również w tym zakresie nic się nie dzieje, nie ma żadnych decyzji wykonawczych – mówił w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Marek Gróbarczyk, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.
Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało projekt nowego polskiego portu morskiego na Pomorzu Środkowym. Inwestycja ma nosić nazwę „Port Haller”.
Marek Gróbarczyk wyjaśnił, że zaproponowany projekt jest elementem inwestycji, której budowa powinna się rozpocząć na Pomorzu Środkowym, a więc elektrowni atomowej.
– Elektrownia jądrowa, która będzie miała swój element morski w postaci pirsu, ponieważ wszelkie elementy, przede wszystkim reaktor jądrowy, musi być transportowany drogą morską do tej elektrowni. W związku z tym powinien być już gotowy na tę okoliczność właśnie pirs, czyli nabrzeże, które będzie obsługiwać elektrownię nuklearną. Było oczywistym, że w ramach uruchomienia szerszego nabrzeża, tego nowego portu, stworzenie właśnie nabrzeża Ro-Ro, czyli przede wszystkim dla promów obsługujących Polskę ze Skandynawią, wykonanie tego będzie bardzo proste. Kontynuacją rozszerzenia tej przystani, tego nowego portu jako kolejny element rozbudowy polskich portów w obszarze wybrzeża środkowo-wschodniego, który pozwoliłby również na obsługę z tego obszaru całego ruchu tirowego i nie tylko tirowego, będą Ro-Paxy, które będą obsługiwane z Nabrzeża Choczewskiego jako kolejny element rozbudowy elektrowni atomowej. Ale oczywiście największy problem stanowi sama budowa tej elektrowni, ponieważ nic w tym zakresie się nie dzieje – zauważył poseł PiS.
Obawy związane z brakiem działań w kwestii budowy elektrowni atomowej na Pomorzu Środkowym wyrażają nie tylko politycy opozycji, ale również – poprzez komunikaty swojego ambasadora – Amerykanie – zwrócił uwagę gość „Aktualności dnia”.
– Opóźnienia, brak podpisania umowy o współpracy, przede wszystkim brak rozpoczęcia działań w tym zakresie, pokazuje podejście Donalda Tuska do tej inwestycji. Tym bardziej zmieniające się koncepcje w tym zakresie nie pomagają – wręcz przeciwnie. To wszystko powoduje, że rozpoczęcie budowy elektrowni coraz bardziej się wydłuża, przez co cała koncepcja związana właśnie z realizacją i rozbudową portów – również w tym zakresie nic się nie dzieje, nie ma żadnych decyzji wykonawczych. Mało tego, cały czas słyszymy właśnie o koncepcjach, które niekoniecznie muszą służyć Polsce. Najgorsze jest to, że brak konkretnych decyzji, brak po prostu rozpoczęcia działań bardzo źle służy polskiemu bezpieczeństwie energetycznemu – podkreślił były minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej.
Dwa lata rządów Donalda Tuska w kwestii gospodarki morskiej charakteryzują się zwijaniem różnego rodzaju inwestycji, takich jak np. port Szczecin-Świnoujście, port Gdańsk czy Port Gdynia. To kierunkowe działanie obecnego premiera – ocenił Marek Gróbarczyk.
– Ono ma na celu przede wszystkim ograniczenie naszych przeładunków. Przez to cała koncepcja tworzenia Polski jako hubu transportowego oddala się. Mało tego – ładunki, które miałyby być rozładowywane w Polsce, a w ten sposób wszelkiego rodzaju opłaty trafiałyby do budżetu państwa, nie trafiają do nas, tylko oczywiście do innych portów. Tutaj największą naszą konkurencją jest port w Hamburgu, więc wszystko to trafia właśnie do tego portu. Myślę, że to jest działanie, które realizuje Donald Tusk podług polityki Berlina, Niemców, którzy wręcz nakazali mu po prostu zahamowanie wszystkiego rodzaju działań. Dzieje się to głównie na Pomorzu Zachodnim, bo to jest najbardziej konkurencyjny port Szczecin-Świnoujściu w zakresie przeładunków. (…) Konkurujemy ze stroną niemiecką – wskazał polityk.
Niemcy doskonale zdają sobie sprawę, jak ważne są inwestycje mające usprawnić żeglugę morską oraz śródlądową.
– Cały obszar Renu czy innych rzek w Niemczech, Łaby, są po prostu zagospodarowane w 100 proc., po których dzisiaj trudno wyobrazić sobie, żeby nie pływały barki, bo całe Niemcy byłyby po prostu wyłączone z funkcjonowania. To jest oczywiste dla nich i zdają sobie sprawę, jak mocne oddziaływanie ma to na ich gospodarkę. I dokładnie wiedzą, że jeżeli coś takiego w Polsce się pojawi – a mamy już bardzo dobrze przygotowaną infrastrukturę, przede wszystkim żeglugową, bo bezpośrednie połączenie poprzez Odrzańską Drogę Wodną do Berlina jest już wykorzystane – port Szczecin-Świnoujście mógłby obsługiwać całą w zasadzie Brandenburgię – zaznaczył gość Radia Maryja.
Całą rozmowę z posłem Markiem Gróbarczykiem w „Aktualnościach dnia” można odsłuchać [TUTAJ].
radiomaryja.pl
źródło: radiomaryja.pl, 16 stycznia 2026
Autor: dj