Pos. K. Ciecióra o projekcie ustawy o ochronie rolników: To jest ustawa, która zmieni filozofię. Dzisiaj rolnik musi udowodnić, że nie przeszkadza swoim sąsiadom. My w ustawie odwracamy logikę
Treść
Dzisiaj rolnik musi udowodnić, że nie przeszkadza swoim sąsiadom. My w ustawie odwracamy logikę. Rolnik, co do zasady, jeśli gospodaruje i ma na to wszystko zgodę, to nie emituje immisji, które mogłyby przeszkadzać sąsiadom. My domniemajmy, iż te immisje nie są szkodliwe dla otoczenia. Jeśli jego sąsiad się uprze i będzie chciał podać go do sądu, to najpierw musi wyjść z inicjatywą mediacji. One są tak skonstruowane, że rolnikowi musi natychmiast przyjść ze wsparciem lokalny Ośrodek Doradztwa Rolniczego, czyli agenda Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi i agenda rolnicza. Odwrócenie logiki da wsparcie rolnikowi, ale przede wszystkim jeśli ktoś się uprze i będzie chciał wygasić czyjąś produkcję, to sam musi to udowodnić, że immisje przekraczają normy – mówił Krzysztof Ciecióra, poseł Prawa i Sprawiedliwości, były wiceminister rolnictwa, w programie „Polski punt widzenia” emitowanym w TV Trwam.
Coraz częściej dochodzi do konfliktów między mieszkańcami a rolnikami, które nierzadko kończą się na sali sądowej. Na skalę ogólnopolską problem ten uwidocznił się szczególnie w sprawie Szymona Kluki, którego sąsiedzi pozwali z powodu uciążliwych zapachów. Przypadek ten pokazał nie tylko rosnącą liczbę podobnych sporów, ale także pojawienie się kancelarii specjalizujących się w walce z gospodarzami. Choć nagłośnienie sprawy przyniosło wsparcie jednemu rolnikowi, wielu innych, pozbawionych medialnego rozgłosu, pozostaje z tym problemem zupełnie samych.
– Ten problem pojawił się na skalę ogólnopolską wraz ze sprawą Szymona Kluki. To jest rolnik z Grodziska koło Łodzi, którego sąsiedzi pozwali, bo zaczęły im przeszkadzać zapachy. On hoduje trzodę chlewną, gospodarstwo istnieje z dziada pradziada. Niestety okazuje się, że prawnicy, którzy skutecznie przeprowadzili proces, reklamują się jako ci, którzy potrafią walczyć z rolnikami. Jest to problem, który narasta i sprawa Szymona Kluki ośmieliła wiele osób w Polsce do walki z gospodarzami (…). Rozgłos tej sprawy dopowiedział jednak do tego, że rolnik został wsparty. Natomiast pozostali rolnicy, którzy już nie mają takiej możliwości i ich sprawa nie jest medialna, są pozostawieni sami sobie. To jest ogromny problem i dramat – wskazał Krzysztof Ciecióra.
W odpowiedzi na narastające w Polsce konflikty między mieszkańcami a rolnikami pojawiła się propozycja zmian legislacyjnych mających chronić gospodarzy. Prezydent Karol Nawrocki zaproponował projekt ustawy o ochronie funkcji produkcyjnej wsi, który ma odwrócić dotychczasową logikę sporów sąsiedzkich. Zamiast zmuszać rolnika do udowadniania, że jego działalność nie szkodzi otoczeniu, nowe przepisy wprowadzają domniemanie, że prowadzone zgodnie z prawem gospodarstwo nie stanowi uciążliwości. Projekt zakłada również obowiązkową mediację oraz wsparcie instytucjonalne dla rolników, co ma ograniczyć nadużycia i zapewnić im większe poczucie bezpieczeństwa.
– Rozmawiałem z prezydentem Karolem Nawrockim o tym, że potrzebne jest prawo, które będzie chronić rolników, żebyśmy nie dopuszczali do tego, iż są skazywani za to, że są rolnikami. Przygotowałem taką ustawę, tutaj pomogła mi poseł Anna Gembicka, która zyskała aprobatę prezydenta. To jest ustawa, która zmieni filozofię tego typu spraw. Dzisiaj rolnik musi udowodnić, że nie przeszkadza swoim sąsiadom. My w ustawie odwracamy logikę. Rolnik, co do zasady, jeśli gospodaruje i ma na to wszystko zgodę, to nie emituje immisji, które mogłyby przeszkadzać sąsiadom. My domniemajmy, iż te immisje nie są szkodliwe dla otoczenia. Jeśli jego sąsiad się uprze i będzie chciał podać go do sądu, to najpierw musi wyjść z inicjatywą mediacji. One są tak skonstruowane, że rolnikowi musi natychmiast przyjść ze wsparciem lokalny Ośrodek Doradztwa Rolniczego, czyli agenda Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi i agenda rolnicza. Odwrócenie logiki da wsparcie rolnikowi, ale przede wszystkim jeśli ktoś się uprze i będzie chciał wygasić czyjąś produkcję, to sam musi to udowodnić, że immisje przekraczają normy – akcentował poseł PiS.
Rolnicy od wielu lat zwracają uwagę na narastający problem związany z napływem nowych mieszkańców na tereny wiejskie. Osoby decydujące się na przeprowadzkę powinny mieć świadomość specyfiki życia na wsi i akceptować jej realia, w tym prowadzenie działalności rolniczej. Tymczasem coraz częściej dochodzi do sytuacji, w których nowi mieszkańcy próbują narzucać swoje standardy, co prowadzi do konfliktów z gospodarzami.
– Rolnicy od wielu lat mówili o tym, że jeśli ktoś sprowadza się na wieś, to ta osoba powinna w jakiś sposób poświadczyć, że ma świadomość, w jakie miejsce się sprowadza. Mamy całą masę osób, które przeprowadzają się na wieś, ale jeśli ta przeprowadzka wiąże się z próbą wprowadzenia swoich zasad i punktu widzenia na to, jak ma wyglądać wieś, to tutaj trzeba stworzyć prawo, które będzie chronić rolników. Oni często są w słabszej sytuacji, bo nie mają dostępu do prawników i wiedzy prawniczej – oznajmił były wiceminister rolnictwa.
radiomaryja.pl
źródło: radiomaryja.pl, 9 kwietnia 2026
Autor: dj