Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Poparli skandaliczne prawa

Treść

Parlament Europejski 16 stycznia 2008 r. przyjął raport o strategii na rzecz praw dziecka. Nawiązuje on do prawa do zdrowia reprodukcyjnego, co zgodnie z definicjami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) oznacza również dostęp do aborcji, edukacji seksualnej i antykoncepcji, bez kontroli rodziców. Za "prawami reprodukcyjnymi" głosowali socjaliści, liberałowie (LiD), a kierownictwo chadecji (PO) pozostawiło swoim eurodeputowanym dowolność w tej sprawie. Przeciw strategii w tym kształcie głosowało w sumie 190 posłów na ok. 700 obecnych. Kontrowersyjny przepis w raporcie przeszedł wbrew woli sprawozdawczyni, włoskiej poseł Roberty Angelilli (UEN, IT). Niektórzy z polskich eurodeputowanych, głosujących za skandalicznymi punktami strategii zwlekali z udzieleniem odpowiedzi na zadane przez nas pytania (dlaczego w ten sposób zagłosowali oraz co by uczynili?; czy chcieliby, żeby ich nastoletnia córka usunęła ciążę bez ich wiedzy?). Inni w ogóle nie udzielili nam odpowiedzi.
AW

Przybliżamy wizerunki pozostałych posłów, którzy głosowali za skandaliczną strategią na rzecz praw dziecka:

Szanowna Pani Redaktor!

Odpowiadając na Pani prośbę o stanowisko p. posła Bogusława Liberadzkiego w kwestii uzasadnienia głosowania za projektem "W kierunku strategii UE na rzecz praw dziecka", po konsultacjach telefonicznych (p. poseł wrócił z PE de facto wczoraj - posiedzenie sejmowej Komisji ds. UE, w trakcie którego zabierał głos odnośnie do wykorzystania środków pomocowych UE przez Polskę, a dziś jest na spotkaniach w swoim okręgu wyborczym), przedstawiam poniżej wyjaśnienia i odpowiedzi na Pani 2 pytania: dlaczego głosował "za" oraz co by zrobił, gdyby jego córka tak się zachowała.
Jednocześnie uprzejmie proszę o przesłanie mi kopii artykułu, jaki ukaże się na ten temat, oraz niezależnie od kopii proszę o informację, którego dnia ukaże się Państwa gazeta, aby nie przeoczyć jej zakupu.

ad. 1
W środę, 16 stycznia 2008 r., p. poseł B. Liberadzki, w trakcie głosowań plenarnych był tradycyjnie zainteresowany i zaangażowany w problematykę, którą się osobiście zajmuje - zbliżające się rozstrzygnięcia z zakresu kontroli budżetowej oraz szeroko pojmowanego transportu, w tym był też sprawozdawcą "swojej" dyrektywy.

Poseł B. Liberadzki jest profesorem ekonomii, pracującym aktywnie na SGH - gdzie jest kierownikiem katedry Transportu.

W kwestiach nieznanych Mu, przy głosowaniach, zwraca uwagę na szereg elementów, wśród których są następujące:
- czy w trakcie spotkań Klubu Polskiego którykolwiek z polskich posłów zwrócił się z prośbą o poparcie lub odrzucenie jakiegoś projektu,
- czy sygnalizował jakąkolwiek wątpliwość wobec jakiegokolwiek projektu,
- jakie były wyniki głosowania w organach statutowych, czyli specjalistycznej Komisji,
- kto jest sprawozdawcą, a na samym końcu, jeśli tytuł wskazuje na problematykę ze świata wartości, a nie ekonomii czy techniki, z jakiej grupy politycznej pochodzi ta osoba.

Tak zapewne było i w tę środę, gdyż nie było żadnych powodów dla jakiegokolwiek wyjątku.

Zatem:
- w trakcie posiedzenia Klubu Polskiego (jakie odbyło się w tę środę) nikt nic nie wspominał na temat projektu "W kierunku strategii UE na rzecz praw dziecka",
- Komisja Wolności Obywatelskich, Sprawiedliwości i Spraw Wewnętrznych w głosowaniu: 54 posłów "za", 0 (nikt) "przeciw", w dniu 18.12.2007 r. przyjęła ten dokument,
- projekt referowała kobieta, Włoszka,
- referentka pochodzi z Grupy UEN (Unia na rzecz Europy), ze środowisk konserwatywnych.

Stąd pan Poseł zagłosował "za", a wynik głosowania był: 630 głosów "za" i 26 głosów "przeciw". W 857 [-osobowym - przyp. red.] parlamencie przewaga 630:26 jest ogromna.

ad. 2
Nie wiem i zapewne pan Poseł nie wie, bo w takich kwestiach można mówić jedynie o wyobrażeniu, jakby się ktoś zachował.
Co wiem i czego jestem pewien, to fakt, że mając dzieci - zarówno pan Poseł, jak i ja - tak byśmy wychowywali swoje dzieci (tak zresztą w praktyce zostały wychowane dorosłe dzieci p. Posła i moja córka), żeby nie stanęły przed taką alternatywą - co robić w sytuacji niechcianej ciąży dziecka.
Wychowanie w rodzinie daje podstawy moralne zachowań i kierunek działania dziecka, a nie rozliczne możliwości, jakie tworzy życie. Jeśli rodzina jest prawidłowa, a nie patologiczna, jeśli rodzina jest szczęśliwa, a więc co najmniej dyskutująca szczerze wyzwania życia razem z dziećmi, to wtedy nie dochodzi do sytuacji zagrożeń życia dziecka czy postaw moralnych. Jedna z zasad "nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe" wyjaśnia przyczyny, dla których taka sytuacja jest w naszych kręgach niemal nieprawdopodobna.
Z wyrazami uznania
J. Kleniewski

Posłowie do Parlamentu Europejskiego, którzy nie znaleźli czasu, żeby odpowiedzieć na pytania zadane przez dziennikarzy "Naszego Dziennika":

Szanowny Panie,

Z przykrością informuję, że pan poseł Józef Pinior nie będzie w stanie odpowiedzieć na Pańskie pytania, ponieważ
przebywa obecnie na ważnym wyjeździe parlamentarnym.

Proszę przyjąć wyrazy szacunku
Danuta Rydlewska
Assistant to Józef Pinior, MEP

Józef Pinior (SdPl) - 162/2, 163, 164, 165, L/2
Bogdan Golik (Samoobrona) - 163, 164, 165, L/2
Marek Siwiec (SLD - UP) - 162/2, 163, 164, 165, L/2
Bronisław Geremek (UW) -163, 164, 165, L/2
Marek Aleksander Czarnecki (Samoobrona) - 164

"Nasz Dziennik" 2008-02-04

Autor: wa