Pomogli sami sobie
Treść
Niespełna dwa miesiące po głośnym strajku okupacyjnym w poznańskich Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego sytuacja w przedsiębiorstwie ustabilizowała się, a pracownicy z optymizmem spoglądają w przyszłość: otrzymują zaległe wypłaty, firma jest restrukturyzowana i ma pomysły na pozyskanie nowych zamówień.
Uratowanie przedsiębiorstwa, które balansowało na skraju upadku, pracownicy ZNTK zawdzięczają własnej determinacji. Pomoc administracji państwowej była bowiem niemal żadna i ograniczała się do jałowych obietnic i medialnego bicia piany. - Po raz pierwszy od naprawdę bardzo długiego czasu nie muszę się martwić tym, że trzeba dziecku kupić zeszyty i podręczniki do szkoły, że jesteśmy głodni. Jeszcze nie wszystko jest w firmie idealnie, ale jest też coraz większa nadzieja - powiedział "Naszemu Dziennikowi" jeden z pracowników poznańskiego zakładu.
Nie jest w swoim entuzjazmie odosobniony, jego opinie potwierdzają bowiem inni zatrudnieni. Nowy inwestor, lubuska firma Sigma, wypłacił im ostatnio zaległe wynagrodzenie za maj, w najbliższych tygodniach pracownicy otrzymają także pieniądze za kolejne miesiące.
- Został przygotowany i jest wdrażany program restrukturyzacyjny, zarząd rozmawia z wierzycielami, pracownicy na bieżąco są informowani o tym, co się w firmie dzieje. Nasza sytuacja wygląda o wiele lepiej niż w chwili, gdy rozpoczynaliśmy strajk okupacyjny - powiedziała nam Lidia Dudziak, szefowa zakładowej "Solidarności" w ZNTK. - Jest olbrzymia szansa, że wydźwigniemy się z długów. Nowy zarząd chce wziąć udział we wszystkich ogłaszanych przez urzędy marszałkowskie na terenie całego kraju przetargach na produkcję szynobusów, z których nasz zakład słynie. Jeśli się uda, będą nowe zamówienia i pieniądze - dodała Dudziak.
Na początku lipca bieżącego roku blisko pięciuset zatrudnionych w Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego rozpoczęło strajk okupacyjny w proteście przeciwko działaniom ówczesnego zarządu firmy, który zdaniem związkowców działał na szkodę przedsiębiorstwa. Czarę goryczy przelało niewywiązywanie się władz spółki z zobowiązań wobec zatrudnionych - od kwietnia nie otrzymywali należnych wynagrodzeń. Sytuacja zmieniła się dopiero, kiedy pod naciskiem strajkujących pracowników nowym udziałowcem w firmie stała się lubuska firma Sigma. Od zarządzania przedsiębiorstwem natychmiast odsunięto też związanego z poprzednimi właścicielami, rodziną Kaletów, Donata Postaremczaka.
Poznańskie ZNTK powstały w 1870 roku. Przez cały okres swojego istnienia stanowiły ścisłe zaplecze remontowe kolei, naprawiając większość typów taboru jeżdżącego po torach PKP. W 1995 r. zakłady, pozostające w gestii Narodowych Funduszy Inwestycyjnych, zostały przekształcone w spółkę akcyjną. Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego w Poznaniu produkują lokomotywy i wagony, w tym nowoczesne szynobusy kupowane przez samorządy do obsługi regionalnych połączeń kolejowych. Zakład zatrudnia ok. 520 osób.
Wojciech Wybranowski
"Nasz Dziennik" 2005-09-14
Autor: ab