Półtora złotego za mało
Treść
Przez kilka godzin hodowcy trzody chlewnej z południowej Wielkopolski blokowali wczoraj kilka odcinków dróg w proteście przeciwko coraz gorszej sytuacji ekonomicznej ich gospodarstw. Rolnicy domagają się przede wszystkim podniesienia cen skupu i ograniczenia importu mięsa z innych krajów unijnych.
Producenci trzody chlewnej narzekają na coraz niższe ceny skupu. Za kilogram mięsa na południu Wielkopolski rzeźnie płacą tylko 2,80-3 złote. Tymczasem rolnicy od dawna twierdzą, że produkcja byłaby opłacalna dopiero wtedy, gdyby kilogram wieprzowiny kosztował w skupie przynajmniej 4,50 złotego. O takich cenach mogą jednak tylko pomarzyć, bo żywiec w ostatnich tygodniach coraz bardziej tanieje, tym bardziej że na rynku jest coraz więcej mięsa z zagranicy. Tymczasem w Wielkopolsce działa wiele specjalistycznych gospodarstw nastawionych na hodowlę trzody i sprzedaż mięsa to dla nich jedyne źródło dochodu. Jeśli więc ponoszą duże straty, tak jak teraz, grozi im bankructwo lub znaczne ograniczenie hodowli. Część rolników już zaprzestała odnawiania pogłowia i liczba zwierząt w ich chlewniach znacznie spadła. Hodowcy z Wielkopolski domagają się od ministra rolnictwa podjęcia skutecznych działań zmierzających do poprawy sytuacji na rynku wieprzowiny i ograniczenia importu mięsa. Kolejny postulat dotyczy przeznaczenia funduszy na zwalczanie choroby Aujeszky'ego, która blokuje sprzedaż naszej trzody za granicę.
KL
"Nasz Dziennik" 2007-11-22
Autor: wa