Polski Molier
Treść
Dwieście dziesięć lat temu urodził się Aleksander Fredro - najświetniejszy polski komediopisarz. W swoich utworach - opartych na komizmie sytuacyjnym i językowym wysokiej próby - ukazał współczesny mu świat, z wytworzonymi przez niego wzorami zachowań i wartościami. Jego komedie, wciąż aktualne co do swojej wymowy, wciąż bawią i śmieszą.
Świecie, ty krętoszu stary!
Świecie, świecie bez czci, wiary.
Oby w jednej dziś osobie
Mogłeś stanąć tu przede mną,
Tak bym cię tym skropił raźnie,
Ażbyś pięty pogryzł sobie!
Potem rzekłbym: "Mów wyraźnie:
Co u ciebie w większej cenie,
Czy pieniądze, czy sumienie?"
Tak przez usta Orgona z "Dożywocia", wypowie się Fredro o rzeczywistości, w której przyszło mu żyć. Bystrym okiem satyryka, jak zwykle uwypukla wszystkie te sprawy, które budzą kontrowersje. W utworze tym demonstruje kategoryczną niezgodę na świat podporządkowany machinacjom pieniądza i lichwy. "Kapitalistyczna obyczajowość i kapitalistyczny porządek społeczny zostaną przez pisarza przedstawione w postaci systemu antyhumanistycznych odchyleń od aprobowanych przez pisarza wartości moralnych, obyczajowych i społecznych" - powie Mieczysław Inglot we wstępie "Dożywocia" w wydaniu Biblioteki Narodowej. Przypomnijmy, że tematem komedii jest ingerencja lichwiarskiego kapitału w stosunki społeczno-gospodarcze szlacheckiego dworu. I dodaje: "(...) A przecież 'Dożywocie' pozostanie komedią. Zdecyduje o tym groteskowe założenie utworu, przy pomocy którego pisarz zademonstruje swoją humanistyczną przewagę nad nienawistnym mu światem. Groteskowe założenie-układ wydarzeń wyjściowych, odzwierciedlający celnie sprzeczności i nonsensy nowych porządków, umożliwi pisarzowi rozwiązanie ostro zarysowanych, tragicznie zaostrzonych konfliktów społecznych w świecie komediowej zabawy. W świecie przez śmiech, satyrę i kpinę oczyszczanym z złowrogich skutków pieniężnej deprawacji".
Aleksandra Fredrę (1793-1876) ceniono zawsze wysoko za autentyzm, stanowiący jeden z głównych walorów jego warsztatu. Wspomniany przez nas badacz twórczości Fredry, Mieczysław Inglot, w książce "Komedie Aleksandra Fredry. Literatura i teatr" zauważy, że: "U Fredry - pisarza realisty - świat zewnętrzny, sfera zachowań obyczajowych, wkracza do świata przedstawionego jego komedii bardzo wyraźnie". Ten realizm Fredrowski sprawia, iż jego utwory nie starzeją się i również dla współczesnych czytelników stanowią niewyczerpane źródło wiadomości o ludzkich wadach, przywarach i zachowaniach. To, co bowiem istotne u naszego pisarza, to umiejętność w dostrzeganiu cech ogólnoludzkich. Zwrócono na to już uwagę w "Dzienniku Poznańskim" z 1872 r., gdzie pisano po obejrzeniu "Dożywocia", iż charaktery przedstawione w owej komedii są uniwersalnymi: "Tacy Birbanccy i Łatki byli w Polsce i wszędzie przed tysiącem laty i za tysiąc lat będą jeszcze, ale dlatego postacie takie są zawsze młode, zawsze świeże i zawsze zrozumiałe dla publiczności". Obok autentyzmu, który Fredro wprowadził na deski sceniczne, najważniejsze miejsce w jego twórczym dorobku zajmuje oczywiście humor. Trudno sobie dziś wyobrazić polskie sceny komediowe bez sztuk romantycznego mistrza. Komizm sytuacji osiąga Fredro poprzez różne nieporozumienia, granie nie swoich ról, poprzez komedię w komedii. Wzmocnienie całej zabawy powoduje u niego najczęściej zręczny manewr otoczenia, akceptującego tę całą mistyfikację i utrudniającego bohaterowi powrót do dawnego autentycznego wcielenia. Śmieszność zachowań postaci ma swoje źródło także w ich sposobie wypowiedzi. Tę zaś Fredro najczęściej osadza w sposobie myślenia i osobowości bohatera, odsłaniając dzięki temu komiczne wnętrze człowieka.
Pisarz dostrzega w ukazywanym przez siebie społeczeństwie szlacheckim czynniki harmonii i dysharmonii. Opowiada się jednak po stronie staropolskiego obyczaju i szlacheckiej tradycji, czego znamienny dowód mamy chociażby w "Zemście", o której Wincenty Pol pisze w "Pamiętniku Literatury polskiej XIX wieku" z 1866 r., że Fredro "sięgnął do skarbnicy historycznego dramatu i postawił w dwóch postaciach dwa wielkie historyczne typy polskie, tak jak one się rozwinęły w przeciągu dziejów oryginalnie w niezawisłości polskiego obywatela i w pieniactwie przewrotnego palestranta". Widzi on jednak jasno liczne błędy i wady ludzkie, czego nie omieszka podkreślić na każdym kroku w zachowaniu swoich bohaterów. Jest doskonałym obserwatorem bieżących wypadków. Troskę o przyszłe losy Polski wpisał w cytowane przez nas "Dożywocie", które jest zaliczane obok "Ślubów panieńskich", "Zemsty" czy "Pana Jowialskiego" do arcydzieł komediopisarstwa. Przemiana chciwego i bezwzględnego lichwiarza w "serdecznego" opiekuna swojego dłużnika stała się podstawą komicznej intrygi, prowadzącej - jak to u Fredry - do szczęśliwego zakończenia. Fredro sygnalizuje tutaj nadejście nowego porządku społeczno-ekonomicznego, który zagraża staremu, szlacheckiemu światu. Jednakże optymistyczne podejście do życia nie pozwala mu zakończyć swojego dzieła tragedią. Zwycięża wiara w siły harmonii.
Piotr Czartoryski-Sziler
Nasz Dziennik 20-06-2003
Autor: DW