Polska niespodzianka?
Treść
Dzisiejszym pojedynkiem z Ukrainą polscy piłkarze ręczni zainaugurują zmagania w mistrzostwach Europy. Trener Bogdan Wenta wierzy, że będzie to turniej udany, w którym nasi reprezentanci potwierdzą coraz częściej pojawiające się nad wyraz pozytywne opinie o nich. W Szwajcarii Biało-Czerwoni chcą sprawić niejedną niespodziankę.
Polacy zagrają w mistrzostwach Europy po raz trzeci z rzędu. Spoglądając wstecz, trudno jednak spodziewać się po ich występie czegoś dobrego. W 2002 r. w Szwecji zajęli bowiem fatalne 15. miejsce, dwa lata temu w Słowenii było jeszcze gorzej - 16., ostatnia pozycja i głębokie poczucie wstydu. Od tego czasu jednak w naszej reprezentacji wiele się zmieniło. Trener Bogdan Wenta zdołał dobrać sztab ludzi, którzy chcą pracować, doskonalić swe umiejętności i osiągnąć z kadrą sukces. Najlepszym tego dowodem były baraże o awans do szwajcarskiej imprezy, w których nasi zmierzyli się ze Szwedami. Mało kto dawał im szanse na sukces, wydawało się, że znakomici, utytułowani Skandynawowie (mają na koncie aż cztery mistrzowskie tytuły, co jest wyczynem rekordowym) bez problemu pokonają polską przeszkodę. A jednak było inaczej. W pierwszym meczu Szwedzi wygrali co prawda 33:28, ale w kapitalnym rewanżu górą byli już Polacy - 32:26, i to oni zapewnili sobie kwalifikację na ME. Po tym spotkaniu nasza drużyna nie tylko uwierzyła w siebie, ale i zaczęła być zauważana w Europie. Wielu fachowców jest zdania, że w Szwajcarii stać ją będzie na sprawienie niejednej niespodzianki. Dużo zależy od postawy dwóch gwiazd - Karola Bieleckiego i Grzegorza Tkaczyka, zbierających wspaniałe recenzje za grę na parkietach niezwykle mocnej Bundesligi.
Za nami sześć turniejów o mistrzo stwo Europy. W aż czterech z nich triumfowali Szwedzi (w 1994 r. w Portugalii, 1998 r. we Włoszech, 2000 r. w Chorwacji i u siebie w 2002 r.), co najlepiej oddaje skalę sukcesu Biało-Czerwonych. Po jednym zwycięstwie mają na koncie Rosjanie (1996 r. w Hiszpanii) oraz Niemcy (2004 r. w Słowenii). Dwa lata temu w finale nasi zachodni sąsiedzi pokonali Słoweńców 30:25.
Polacy w Szwajcarii zagrają w grupie A, obok Ukrainy, Słowenii i gospodarzy. Za faworytów uchodzą aktualni wicemistrzowie kontynentu, teoretycznie najsłabszą ekipę mają Ukraińcy, z którymi nasi zagrają dziś. Bogdan Wenta jednak przestrzega i uważa, że właśnie to spotkanie będzie dla jego podopiecznych najważniejsze. Wygrana na początek, dobry start pozwoli im rozwinąć skrzydła, da psychiczny komfort przed następnymi potyczkami - sobotnią ze Szwajcarią i niedzielną ze Słowenią. Do drugiej rundy awansują po trzy najlepsze drużyny z czterech grup, które następnie utworzą dwie sześciozespołowe grupy. W półfinałach zagrają ich zwycięzcy oraz ekipy z drugich miejsc. Półfinały, finał i mecz o trzecie miejsce zaplanowano na 4 i 5 lutego.
Ostatnim sprawdzianem przed ME były dla naszych reprezentantów dwie towarzyskie potyczki z Danią na wyjeździe. Brązowi medaliści ostatnich mistrzostw wygrali 33:28 i 32:30, ale Polacy zaprezentowali się z bardzo dobrej strony.
Piotr Skrobisz
"Nasz Dziennik" 2006-01-26
Autor: ab