Polscy bohaterowie
Treść
Dobiega końca polski etap procesu beatyfikacyjnego drugiej grupy polskich męczenników z okresu II wojny światowej, wśród których jest rodzina Ulmów rozstrzelana przez Niemców za pomoc Żydom. Jak się dowiedział "Nasz Dziennik", uroczysta sesja kończąca proces beatyfikacyjny 122 męczenników nazizmu na szczeblu diecezjalnym odbędzie się 24 maja br. w Pelplinie. Następnie akta procesowe zostaną przekazane do Watykanu.
Do diecezji pelplińskiej, która koordynuje całość prac, spływają materiały z procesów rogatoryjnych (pomocniczych) cząstkowych prowadzonych w polskich diecezjach dotyczących poszczególnych kandydatów. Większość procesów rogatoryjnych już się zakończyła. Jednym z przykładów jest ten, który toczył się w diecezji przemyskiej, a dotyczył rodziny Ulmów zabitej przez hitlerowców za pomoc udzieloną dwóm żydowskim rodzinom.
- Rodzina Ulmów z Markowej (k. Łańcuta) to typowa rodzina naszych podkarpackich wiosek i miast, która postąpiła tak, jak podyktowało jej serce, jak dyktowało jej sumienie. Widząc ludzi, swoich sąsiadów w potrzebie, widząc, że mogą cierpieć z powodu nieludzkiej ideologii, przyjęli ich pod swój dach, mimo iż wiedzieli, że taki czyn, taki gest może narazić ich samych nie tylko na zniesławienie czy trudności, ale nawet na utratę życia - mówi ks. Bartosz Rajnowski, kanclerz kurii w Przemyślu. Cała rodzina Ulmów: mąż, żona w stanie błogosławionym i ich siedmioro dzieci (najstarsza Stasia miała osiem lat, a najmłodsze dziecko zaczęło się rodzić), poniosła śmierć wraz z żydowskimi rodzinami, które ukrywali. Chcieli uratować osiem osób. Niezwykłe jest to, że mimo tak dramatycznych doświadczeń, inne polskie rodziny się nie przestraszyły. Przykład polskiej rodziny Ulmów pokazuje, jak wielce krzywdzące i nieprawdziwe jest szkalowanie Polaków, jako tych, którzy prześladowali Żydów. - Łatwiej jest podać negatywny przykład i powiedzieć, że wszyscy tak czynią, niż pokazywać pozytywne wzorce. Ukazywanie i wyolbrzymianie jakiegoś jednego postępku osoby czy osób jest nieuczciwe wobec wszystkich postępujących zgodnie z sumieniem, wszystkich uczciwie żyjących - zaznacza ks. Rajnowski.
Co łączy wszystkich 122 kandydatów na ołtarze? - Męczeństwo, oddanie życia za wiarę w Jezusa Chrystusa, lub też za cnotę wypływającą z wiary w Boga, miłość do drugiego człowieka, chęć ocalenia drugiego człowieka bądź też praca duszpasterska, niepodporządkowanie się niesprawiedliwym wymogom nazistów - mówi ks. Wiesław Mazurowski, postulator w procesie beatyfikacyjnym drugiej grupy polskich męczenników z okresu II wojny światowej. Jak podkreśla, ci kandydaci do chwały ołtarzy ponieśli śmierć z ręki nazistów, którzy kierowali się nienawiścią do wiary.
Pierwszą grupę polskich męczenników II wojny światowej - 108 osób - beatyfikował 13 czerwca 1999 roku w Warszawie Ojciec Święty Jan Paweł II.
Małgorzata Bochenek
Nasz Dziennik 2011-01-26
Autor: jc