Polka uwolniona
Treść
Porwana w Iraku Teresa Borcz jest już wolna. Przedstawiciele rządu nie zdradzili szczegółów dotyczących operacji uwolnienia Polki. W opinii arabistów, kobieta została uwolniona dzięki okupowi.
W sobotę w Warszawie Teresa Borcz wraz z matką wzięła udział w konferencji prasowej premiera Marka Belki. Uwolniona, która jest w Polsce od piątkowego wieczoru, wyglądała na spokojną i szczęśliwą. Premier powiedział, że m.in. ze względów bezpieczeństwa nie zdradzi szczegółów akcji uwolnienia kobiety. Wyjawił jedynie, że w operacji tej uczestniczyli funkcjonariusze wielu służb i agend rządowych. W ocenie arabistów, uprowadzoną w Iraku Polkę uwolniono najprawdopodobniej dzięki okupowi. Wskazuje na to sposób, w jaki została uwolniona - stosunkowo szybki i subtelny.
Teresa Borcz nie narzekała na warunki, w jakich była przetrzymywana. - Trzymano mnie w czystym, bardzo dokładnie wymalowanym i wymytym pokoju. Byłam dobrze odżywiana, nie brakowało mi wody ani środków do utrzymania czystości. Porywacze traktowali mnie przyzwoicie - powiedziała.
Polka, mieszkająca od 30 lat w Iraku, została uprowadzona pod koniec października. Radykalne ugrupowanie Brygady Salafickie Abu Bakra As-Siddika w pierwszym nagraniu przekazanym i wyemitowanym przez katarską stację Al-Dżazira zażądało za jej uwolnienie wycofania polskich wojsk z Iraku. Według Al-Dżaziry, zakładniczka wezwała także władze amerykańskie i irackie do wypuszczenia wszystkich kobiet z amerykańskich więzień w Iraku.
BA, PAP
"Nasz Dziennik" 2004-11-22
Autor: kl