Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Polityczna zemsta w wykonaniu bodnarowców

Treść

„Polityczna zemsta” – tak Ogólnopolskie Stowarzyszenie Sędziów „Sędziowie RP” mówi o ściganiu zastępcy rzecznika dyscyplinarnego sądów powszechnych, sędziego Przemysława Radzika. Decyzję w tej sprawie podjął minister sprawiedliwości Adam Bodnar.

Minister sprawiedliwości, Adam Bodnar, powołał kilku rzeczników dyscyplinarnych ad hoc, czyli doraźnie powoływanych do danej sprawy. Jeden z nich – sędzia Andrzej Krasnodębski – będzie prowadził sprawę sędziego Sądu Apelacyjnego w Warszawie, Przemysława Radzika, który według resortu miał znieważyć innego rzecznika ad hoc, Grzegorza Kasickiego. Chodzi o wpis na portalu X.

„Bodnarowski specrzecznik skręcił sprawę sędziowskiego celebryty. Umorzył 68 przedstawionych przez nas zarzutów dot. ewidentnego poświadczenia nieprawdy w orzeczeniach sądowych. Aby przejąć tę sprawę, prokurator nie wahał się zniszczyć nam szaf w biurze KRS. O to im chodziło” – napisał Przemysław Radzik na portalu X.

Rzecznik prasowy Zrzeszenia „Sędziowie RP”, sędzia Łukasz Zawadzki, podkreśla, że sprawa jest kuriozalna.

Rzecznika dyscyplinarny sądów powszechnych, sędzia Piotr Schab, i jego dwaj zastępcy – Michał Lasota i Przemysław Radzik – od pięciu lat walczą z chaosem w wymiarze sprawiedliwości, który kreowany jest przez polityków i sprzyjające im środowiska sędziowskie.

– W mojej ocenie i mojego zrzeszenia pan sędzia Przemysław Radzik miał prawo do tego, aby wyrażać swoją krytyczną opinię na temat działalności władzy politycznej w przestrzeni wymiaru sprawiedliwości, dlatego że umocowanie do tego czerpie on z jednego z orzeczeń europejskiego Trybunału Praw Człowieka. (…) Co więcej, jak środowisko prawnicze doskonale zdaje sobie z tego sprawę, od stycznia 2025 roku działalność rzeczników dyscyplinarnych ad hoc jest po prostu nielegalna, a to z uwagi na fakt wydania postanowienia o udzieleniu zabezpieczenia przez Trybunał Konstytucyjny – podkreślił sędzia Łukasz Zawadzki.

Oliwy do ognia dolewa fakt, że sędzia, który stawia zarzuty sędziemu Radzikowi, sam jest objęty wcześniejszymi zarzutami postawionymi przez sędziego Radzika. Co więcej, sędzia, który stawia te zarzuty, za kilka miesięcy udaje się w stan spoczynku. Stowarzyszenie „Sędziowie RP” mówi wprost o politycznej zemście ministerstwa sprawiedliwości.

– Przyjmuje tę decyzję i tego rodzaju zachowania ministerstwa sprawiedliwości jako wyraz ingerencji władzy politycznej w sferę niezależności władzy sadowniczej. W kategoriach politycznych można powiedzieć, że jest to swego rodzaju polityczny odwet wobec sędziego, czy sędziów, którzy od pól dekady starają się walczyć z chaosem w wymiarze sprawiedliwości – wskazał sędzia Łukasz Zawadzki.

Kwestionowanie statusu sędziów przez rządzących tylko pogłębia ten chaos. Krajowa Rada Sądownictwa ma pełne prawo do podejmowania uchwał zawierających wniosek o powołanie do pełnienia urzędu sędziego albo asesora. Z punktu widzenia prawa KRS działa w pełni legalnie.

TV Trwam News

źródło: radiomaryja.pl, 1 marca 2025


Autor: dj