Polityczna ofensywa Mateusza Morawieckiego
Treść
Mateusz Morawiecki aktywnie udziela się w bieżącej polityce. Przedstawił kolejną propozycję programową. Debatował także z liderem ludowców, Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Były premier zadeklarował, że PiS jest gotowy poprzeć tzw. SAFE 3.0, czyli pomysł prezydenta na finansowanie obronności, ale z poprawkami PSL.
Mateusz Morawiecki zaprezentował dotychczas 11 raportów z diagnozami obecnej sytuacji w Polsce. Równocześnie prezentuje konkretne rozwiązania. Najnowszy jego pomysł to 500 zł dotacji inwestycyjnej z budżetu państwa na każdego mieszkańca gminy.
– Dzisiaj ten rząd zahamował procesy inwestycyjne w samorządach. My musimy każdej gminie, także tej najmniejszej, przywrócić szansę na normalny rozwój – zauważa b. premier Mateusz Morawiecki.
Były premier jest bardzo aktywny. Spotyka się z wyborcami w całej Polsce.
Debatuje z polityczną konkurencją, m. in. ze Sławomirem Mentzenem i Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz. Tym razem rozmawiał z liderem ludowców, Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Zarzucił PSL-owi, że stał się tarczą dla złej polityki Donalda Tuska.
– Głosujemy na Kosiniaka – wyskakuje Tusk. Nie o to chodziło tym ponad 3 milionom osób – mówił b. premier.
Równocześnie były premier wyraził gotowość do politycznej współpracy z ludowcami.
– Możemy współpracować na rzecz rolników, na rzecz biznesu polskiego, na rzecz procesów repolonizacji – dodał Mateusz Morawiecki.
Były premier i obecny wicepremier momentami ostro spierali się o sprawy rolników i kwestie bezpieczeństwa. Poróżnili się np. ws. unijnej pożyczki SAFE, ale Mateusz Morawiecki zadeklarował poparcie PiS dla projektu ludowców, którzy ze swoimi poprawkami chcą wdrożyć program SAFE zero procent prezydenta Karola Nawrockiego.
– Im więcej będzie dialogu, nawet przy różnicy zdań, przy byciu w rządzie i w opozycji, przy byciu w różnych miejscach, tym będzie lepiej – mówił Władysław Kosiniak–Kamysz.
Mateusz Morawiecki poparł też pomysł ludowców, aby zrezygnować z zasady dwukadencyjności w samorządach. Według kandydata PiS-u na premiera Przemysława Czarnka jego partyjny kolega ma prawo do debaty z każdym.
– Ma prawo do tego, żeby pokazywać, w jaki sposób pomaga się ludziom na wsi. Nie sądzę, aby takie samo prawo, choć tupet ma, miał pan Kosiniak-Kamysz – ocenia kandydat PiS na oremiera, Przemysław Czarnek.
Wątpliwości wobec dyskusji ministra W. Kosiniaka-Kamysza z Mateuszem Morawieckim zgłasza Koalicja Obywatelska.
– Pamiętam takie stwierdzenie, które wielokrotnie sprawdzało się: Kto się w PiS-u tyka, ten znika – przekonywał poseł KO, Adrian Witczak.
Politycy PSL-u bronią swojego lidera, ale wykluczają koalicję z PiS-em.
– Jeżeli pana redaktor sobie mnie wyobraża na jednej liście z panem Kowalskim, Mateckim albo Budą, to ja sobie tego nie wyobrażam – wskazał minister energii, Miłosz Motyka.
Przed Przemysławem Czarnkiem prezes Jarosław Kaczyński postawił zadanie odbicia wyborców, którzy wybrali Grzegorza Bruna i Konfederację. Premier Morawiecki chce natomiast walczyć o wyborcę centrowego.
To da się połączyć – powiedział politolog, dr Piotr Gawryszczak.
– To nie jest działanie przeciw partii czy obok partii. To jest działanie uzupełniające te wszystkie działania różnych polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy chcą zwycięstwa w 2027 roku – ocenił dr Piotr Gawryszczak.
W najnowszym sondażu IBRIS dla Rzeczpospolitej poparcie PiS względem ostatniego badania rośnie o ponad 2 punkty procentowe i wynosi 24,5 proc. PiS zajmuje drugiej miejsce za KO, które ma 32,4 proc. poparcia. Niemal 2 punkty procentowe traci w tym sondażu Korona Grzegorza Brauna i może liczyć na 7,5 proc. badanych. Politycy PiS mówią o „efekcie Czarnka”.
TV Trwam News
źródło: radiomaryja.pl, 1 kwietnia 2026
Autor: dj