Pojedynek gigantów
Treść
Dziś i jutro rozegrane zostaną pierwsze mecze 1/8 finału piłkarskiej Ligi Mistrzów. Kilka starć zapowiada się wręcz ekscytująco. Bayern Monachium z Milanem i Real Madryt z Arsenalem Londyn stoczą zapewne pojedynki niezapomniane, wszystkie jednak znajdują się w cieniu rywalizacji Chelsea Londyn z Barceloną. Wielki mecz z wielkimi podtekstami już dawno fascynuje futbolową Europę.
Obie drużyny w tej samej fazie LM spotkały się przed rokiem. Trochę lepsi okazali się Anglicy (1:2 i 4:2), a spotkanie wciąż wywołuje żywe emocje. I jedni, i drudzy powiedzieli o sobie dużo, niestety - zbyt dużo. Nieokiełznany język portugalskiego szkoleniowca "The Blues" José Mourinha, który oskarżył sędziego Andersa Friska o uleganie naciskom prowadzącego Barcelonę Franka Rijkaarda (obaj panowie - zdaniem Mourinha - mieli w przerwie pierwszego meczu spotkać się w sędziowskiej szatni - co było bzdurą), przyczynił się do wcześniejszego zakończenia kariery Szweda. Arbiter przestraszył się gróźb. "Uprzejmości" nie szczędzili sobie piłkarze i działacze. Gwiazdor Katalończyków Samuel Eto'o po meczu rewanżowym oskarżył pracowników Chelsea o rasizm. Kilku z nich miało nazwać go małpą. Napięcie między obu klubami nie osłabło i trwa nadal.
Nasiliło się, gdy los skojarzył ekipy w 1/8 finału obecnej edycji LM. Tym razem do ataku ruszyli głównie przedstawiciele "Barcy". Najpierw zszokowały ich wycieki z banku informacji rywala, jakoby celem numer jeden polityki transferowej Chelsea był Eto'o. Potem wyrazili zdumienie stanem murawy londyńskiego boiska, delikatnie nazywanej kartofliskiem. Zdaniem Hiszpanów, to celowe działanie, które ma utrudnić grę lubującym się w technice i finezji Ronaldinho, Eto'o, Deco i kolegom. Oczywiście obóz Chelsea nie pozostał dłużny.
Szkoda, że tak się dzieje, bo sprawy czysto sportowe schodzą nieco na plan dalszy. A przecież Barcelona i Chelsea to obecnie dwa najgłośniejsze, najsłynniejsze i pewnie najlepsze drużyny Europy. Zdecydowanie prowadzą w swoich ligach, biją rekordy, wygrywają mecz za meczem, zachwycają stylem, mają w składzie największe gwiazdy. Kto z tej batalii wyjdzie zwycięsko? Czy porywająca, pełna polotu i piękna Barcelona znajdzie tym razem sposób na Chelsea, której siłą nie są tylko miliony euro Romana Abramowicza, geniusz trenerski Mourinha, ale i wspaniałe umiejętności piłkarzy?
Kapitalnie zapowiadają się i inne mecze, szczególnie wracającego do wielkiej formy Realu Madryt z Arsenalem Londyn (który po niepowodzeniach na krajowym podwórku marzy o podboju Ligi Mistrzów) oraz Bayernu Monachium z Milanem. Liverpool Jerzego Dudka zmierzy się z Benficą Lizbona, do której Polak mógł przejść zimą...
Program pierwszych meczów 1/8 finału
wtorek: Bayern Monachium - AC Milan, Benfica Lizbona - FC Liverpool, Real Madryt - Arsenal Londyn, PSV Eindhoven - Olympique Lyon; środa: Chelsea Londyn - FC Barcelona, Glasgow Rangers - FC Villarreal, Werder Brema - Juventus Turyn, Ajax Amsterdam - Inter Mediolan.
Pisk
"Nasz Dziennik" 2006-02-21
Autor: ab