Podwójne standardy UE
Treść
Unia Europejska, która pracuje nad nowym prawem zakazującym eksponowania symboli nazistowskich, nie wprowadzi podobnych ograniczeń dla symboli, którymi posługują się reżimy komunistyczne. W ten sposób Bruksela zignorowała apel eurodeputowanych z dawnych państw bloku komunistycznego, aby oba totalitaryzmy traktować jednakowo.
Zdaniem Komisji Europejskiej, wprowadzenie zakazu eksponowania symboli komunistycznych do przegotowywanej dyrektywy o zwalczaniu rasizmu i ksenofobii "nie byłoby właściwe". Takie zdanie wyraził w tym tygodniu Franco Frattini, włoski komisarz UE odpowiedzialny w unijnym quasi-rządzie za sprawy wewnętrzne i wymiar sprawiedliwości. Sam temat wprowadzenia ogólnounijnego zakazu eksponowania symboli nazistowskich wywołuje mieszane uczucia w krajach Unii.
Jednak niektóre kraje, szczególnie Wielka Brytania i Włochy, uważają, że projekt łamie zasadę wolności słowa. Zdaniem rzecznika KE Frisco Roscama Abbinga, byłoby lepiej, gdyby poszczególne kraje Unii decydowały o zakazie dla poszczególnych symboli.
Postulat zakazu noszenia nazistowskich symboli zgłosili w połowie stycznia niemieccy eurodeputowani w reakcji na publikację zdjęcia brytyjskiego księcia Harry'ego w niemieckim mundurze ze swastyką na ramieniu. W ubiegłym tygodniu z propozycją identycznego potraktowania swastyki oraz sierpa i młota wystąpiła grupa europosłów z Czech, Słowacji, Węgier, Litwy i Estonii, którym przewodzili były prezydent Litwy Vytautas Landsbergis i węgierski deputowany Joszef Szajer. Podkreślili oni, że ewentualna dyrektywa w tej sprawie powinna pokazywać, że Europa potępia na równi komunizm i nazizm.
Trwająca w tej sprawie debata pokazuje, że poglądy przedstawicieli nowych państw UE na najnowszą historię zdecydowanie różnią się od tych, które reprezentują przedstawiciele starej Piętnastki. Różnice są tak poważne, że eurodeputowani z nowych państw UE nie wahają się oskarżać zachodnich polityków o stosowanie podwójnych standardów nie tylko w traktowaniu upadłych reżimów komunistycznych, lecz także istniejących obecnie. Deputowani ci deklarują, że nie tylko będą sprzeciwiać się złagodzeniu sankcji wobec Kuby, lecz także planom zniesienia embarga na dostawy broni do Chin.
Piotr Wesołowski, Bruksela
"Nasz Dziennik" 2005-02-10
Autor: ab