Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Pochowany z honorami

Treść

Na cmentarzu Powązkowskim (Wojskowym) w Warszawie odbyły się wczoraj uroczystości pogrzebowe żołnierza AK i ofiary stalinowskiego mordu sądowego ppor. Mieczysława Bujaka ps. "Gryf".

W ceremonii pogrzebowej wzięła udział rodzina zmarłego, przedstawiciele IPN, MON oraz organizacji kombatanckich. - Chowamy żołnierza Rzeczypospolitej, który wypełniał swój obowiązek, służył Ojczyźnie - powiedział nad trumną "Gryfa" prezes IPN Janusz Kurtyka. - Walczył on o to, żeby Polska była dla wszystkich, jak powiedział podczas jednego z przesłuchań, a reżim z obcego nadania odwdzięczył mu się kulą w tył głowy - dodał.
Kurtyka zaznaczył, że ci, którzy byli funkcjonariuszami tego reżimu i jemu patronowali, do tej pory mają w naszym kraju swoje ulice. - Niech to będzie wyrzut sumienia - podkreślił szef Instytutu. Zaznaczył, że pochówek z honorami żołnierzy walczących o niepodległość to nasz obowiązek.
Naczelnik pionu śledczego wrocławskiego oddziału IPN, który dokonał ekshumacji Bujaka, Krzysztof Szwagrzyk powiedział, że obecnie za swoje zasługi byłby on nagradzany, ale w "Polsce zniewolonej zgotowano mu cierpienie i śmierć".
Mieczysław Bujak urodził się w Warszawie w 1926 roku. W czasie okupacji żołnierz AK, uczestnik Powstania Warszawskiego w oddziale "Jerzyków", więzień stalagu, następnie walczył w armii amerykańskiej. Po powrocie do Polski był żołnierzem WiN, a po rozwiązaniu oddziału wstąpił do LWP. Aresztowany pod zarzutem udziału w WiN oraz rzekomego gromadzenia broni i prowadzenia "agitacji antypaństwowej". Po sfingowanym procesie został skazany na karę śmierci, którą wykonano 30 sierpnia 1951 roku. Jego ciało spoczęło w anonimowym grobie na cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu. Dzięki staraniom jego córki i wrocławskiego oddziału IPN ekshumowano je w kwietniu 2006 roku.
Zenon Baranowski
"Nasz Dziennik" 2007-04-04

Autor: wa