PO wspiera stary układ
Treść
Łódzka PO w celu zdobycia fotela marszałka województwa zdecydowała się zachować dotychczasowy układ SLD - PSL i zostawiła w zarządzie Krzysztofa Makowskiego, któremu już wkrótce prokuratura może postawić zarzuty w związku z nadużyciami przy prywatyzacji niektórych spółek Skarbu Państwa w województwie.
Marszałkiem został Włodzimierz Fisiak (PO), fotele wicemarszałków zachowali Stanisław Witaszczyk i Stanisław Olas (PSL). Członkami zarządu zostali zaś Krzysztof Makowski (LiD, dotychczasowy wicemarszałek) i Elżbieta Hibner (PO).
Kilka dni temu zawiązano w sejmiku województwa łódzkiego koalicję PO - LiD (dawny SLD) - PSL, mimo że wcześniej PO prowadziła rozmowy z PiS, które w sejmiku ma największy klub. Zdecydowały jednak układy i chęć zdobycia fotela marszałka - dlatego choć w łódzkiej radzie miejskiej Platforma pracuje wspólnie z Prawem i Sprawiedliwością, w województwie pozostanie stary układ, do którego dołączyli liberałowie od Tuska.
Stary zarząd - z nowym marszałkiem - oznacza, że zapewne nie zmieni się polityka władz wojewódzkich względem placówek służby zdrowia i nadal będzie zmierzać do prywatyzacji jak największej liczby oddziałów bądź po prostu ich likwidacji - jak w przypadku oddziału pediatrycznego w Zgierzu, który dwa miesiące temu przestał istnieć, i szpitala im. Korczaka, który najpierw zrestrukturyzowano, by obecnie jego działalność zawężona została do minimum. PO nie przeszkadza fakt, że dwoje wicemarszałków z PSL może po zakończeniu śledztwa ABW mieć postawione zarzuty w sprawie niedopełnienia obowiązków przy prywatyzacji szpitala im. Kopernika. Pod ich nadzorem bezprawnie sprywatyzowano część placówki.
Także przeszłość i działalność Krzysztofa Makowskiego (związanego najpierw z Andrzejem Pęczakiem, potem Leszkiem Millerem) nie stanowi dla PO problemu. W grudniu ma się zakończyć śledztwo w sprawie prywatyzacji trzech spółek Skarbu Państwa w województwie łódzkim, którą bezpośrednio nadzorował Makowski jako wojewoda. Śledczy nie wykluczają, że w tej sprawie zarzuty zostaną postawione właśnie Krzysztofowi Makowskiemu.
Anna Skopinska
"Nasz Dziennik" 2006-11-30
Autor: wa