Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Plan w styczniu

Treść

Na początku stycznia Polska ma przedstawić Unii Europejskiej poprawiony plan konwergencji dążący do zmniejszenia długu publicznego i deficytu budżetowego liczonego w stosunku do produktu krajowego brutto. Realizacja programu okiełznania zadłużenia pozwoli na stabilizację finansów państwa i lepsze postrzeganie naszej gospodarki przez rynki finansowe.

Poprawiony plan konwergencji na kolejne cztery lata zostanie przedstawiony Unii Europejskiej do 10 stycznia przyszłego roku. Plan miał być przedstawiony do końca listopada, jednak ze względu na wybory i formowanie się nowego rządu udało się uzyskać przedłużenie terminu.
Realizacja programu ma umożliwić zejście z deficytem budżetowym poniżej 3 proc. produktu krajowego brutto i nie pozwolić na przekroczenie przez dług publiczny 60 proc. PKB. Plan konwergencji przygotowywany jest przez państwa Unii, które nie należą do strefy euro, i zawiera perspektywę rozwoju ich gospodarki na następne lata tak, aby zbliżały się do gospodarek państw starej Unii. Przy prowadzeniu odpowiedzialnej polityki zarządzania finansami państwa przekroczenie 60-procentowego progu zadłużenia grozić nam nie powinno, choć istnieje niebezpieczeństwo osiągnięcia określonego w konstytucji RP progu ostrożności na poziomie 55 proc. PKB. Konsekwencją jego przekroczenia byłaby konieczność jeszcze większej redukcji deficytu przy konstruowaniu budżetu na rok następny. Minister finansów Teresa Lubińska zapowiada jednak, że rząd będzie utrzymywał wszystkie normy ostrożnościowe. - Bardzo mocno pilnujemy, by nie przekroczyć 55 proc. - powiedziała Lubińska. W przyszłym roku relacja długu do PKB powinna wynieść około 52,3 proc. Zachowaniu dyscypliny finansów służyć ma kotwica budżetowa, którą jest utrzymywanie przez następne lata deficytu budżetowego na poziomie 30 mld zł. Dużo więcej kłopotów niż z zachowaniem właściwej relacji długu publicznego do PKB będziemy mieli ze zbiciem deficytu budżetowego poniżej 3 proc. produktu krajowego brutto. W planie konwergencji przygotowanym przez rząd Marka Belki założono, że to kryterium uda się spełnić w 2007 r., a już w 2009 r. miało być możliwe wejście do strefy euro.
Jednak zdaniem minister Lubińskiej, choć wzrost gospodarczy powinien być wyższy niż 4,3 proc. założone w budżecie państwa, to będzie jednak zbyt mało, by dość szybko dawało możliwość sprostania planowi konwergencji.
Artur Kowalski

"Nasz Dziennik" 2005-12-22

Autor: ab