Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Pięciu w Lillehammer

Treść

W sobotę i niedzielę w Lillehammer odbędą się kolejne konkursy Pucharu Świata w skokach narciarskich. Do Norwegii poleciało pięciu reprezentantów Polski, tych samych, którzy wystąpili w inauguracyjnych zawodach w Kuusamo. Na kilku ostatnich treningach bardzo wysoką formę zaprezentował Adam Małysz, który powinien się liczyć w walce o najwyższe lokaty.
Zgodnie z planem trzeci i czwarty konkurs sezonu miały odbyć się w Trondheim. Brak śniegu i niezbyt dobre prognozy pogody spowodowały jednak decyzję o przeniesieniu zawodów do Lillehammer. Dzięki temu w tym mieście najlepsi skoczkowie świata rywalizować będą aż trzy razy - w sobotę i niedzielę oraz 10 marca w ramach Turnieju Nordyckiego.
Niespełna tydzień temu w Kuusamo dwa konkursy wygrali Czech Jakub Janda i Słoweniec Robert Kranjec. W obu wyprzedzali Fina Janne Ahonena. Kranjec i Ahonen zajmują wspólnie pierwsze miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ, z 160 pkt na koncie. Trzeci jest Janda - 136 pkt. Adam Małysz, który na inaugurację był siódmy i piąty (i pokazał się z niezłej strony), plasuje się na piątej pozycji. Dobrej. Być może po najbliższych konkursach nasz najlepszy skoczek będzie jeszcze wyżej, bo jest w wysokiej formie.
Polacy - Adam Małysz, Krystian Długopolski, Kamil Stoch, Robert Mateja i Marcin Bachleda - przez kilka dni trenowali w Zakopanem. Wszyscy oddali po 18 skoków, trener Heinz Kuttin z większości był zadowolony. Szczególnie wysoką dyspozycję potwierdził Małysz, który na Wielkiej Krokwi osiągnął nawet odległość 140 metrów. Z dobrej strony pokazał się Stoch, przyzwoicie skakali Mateja i Bachleda. Nieco słabiej Długopolski, ale austriacki szkoleniowiec ma nadzieję, że i on zacznie wreszcie spisywać się na miarę oczekiwań.
Ostatnie zawody PŚ w Lillehammer zostały rozegrane 12 marca. Zdecydowanie wygrał je Norweg Roar Ljoekelsoey, który przy okazji pobił rekord obiektu - 136, 5 m. Drugie miejsce zajął jego rodak Bjoern Einar Romoeren, trzecie Szwajcar Simon Ammann. Pod nieobecność Małysza najlepsze miejsce z Polaków zajął Wojciech Skupień - ale odległe, 45. Tym razem powinno być o wiele lepiej.
Piotr Skrobisz

"Nasz Dziennik" 2005-12-02

Autor: mj