Partnerzy strategiczni?
Treść
Prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko rozpoczął wczoraj dwudniową wizytę w Moskwie, gdzie podpisał z Rosją porozumienie o wzajemnej współpracy w przemyśle zbrojeniowym. Rozmowy obu prezydentów zdominowały problemy dostaw gazu na Ukrainę. Obie strony doszły w tej sprawie do porozumienia - Ukraina spłaci dług wobec Gazpromu, a dostawy gazu z Rosji do tego kraju będą się odbywały bez udziału pośredników. Podpisano też porozumienie o handlu bronią.
Rozmowy nie były łatwe, gdyż Juszczenko nie jest dobrze postrzegany na Kremlu. Ponadto spotkanie prezydentów przypadło w okresie nasilenia konfliktu z rosyjskim monopolistą - Gazpromem. W przededniu zaplanowanej dużo wcześniej wizyty rosyjski gigant gazowy zagroził Ukrainie wstrzymaniem dostaw surowca, jeśli ta nie spłaci długu, który - zdaniem strony rosyjskiej - osiągnął sumę 1,5 mld USD. Także deklaracje części polityków Ukrainy o aspiracjach natowskich wywołują negatywne reakcje Kremla.
- Pośredników nie będzie już od tego roku. Naftohaz i Gazprom powołują właśnie grupę roboczą w tej sprawie. Gaz będzie przesyłany z Gazpromu do Naftohazu - poinformował wczoraj w Moskwie szef ukraińskiej państwowej kompanii gazowej Naftohaz Ołeh Dubyna.
Jeżeli w takich kwestiach jak historia II wojny światowej i jej rewizja Wiktorowi Juszczence i Władimirowi Putinowi nie udało się porozumieć, to w sprawie handlu bronią obie strony szybko doszły do konsensusu. W ramach planu współdziałania "Ukraina - Rosja - 2008" obaj prezydenci będą sprzyjali zacieśnianiu współpracy między ukraińską firmą prowadzącą handel bronią "Ukrspeceksport" i jej rosyjskim odpowiednikiem "Rosoboroneksport". Obaj prezydenci podpisali wczoraj plan współpracy w przemyśle zbrojeniowym. Zawarte porozumienie wydaje się kuriozalne, biorąc pod uwagę, że Ukraina musi przejść na standardy techniczne NATO, jeżeli chce zostać członkiem Paktu.
Eugeniusz Tuzow-Lubański, Kijów
"Nasz Dziennik" 2008-02-13
Autor: wa