Paraliż prac?
Treść
Zdaniem niektórych członków sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych, działalność tego gremium stanęła pod dużym znakiem zapytania. Wszystko dlatego, że minister sprawiedliwości, nie zwalniając z obowiązku zachowania tajemnicy państwowej prokuratora, uniemożliwił komisji wyjaśnienie ważnej sprawy, na styku której pojawiają się służby. Chodzi o sprawę fałszywego alarmu bombowego, który 20 października ubiegłego roku wywołał nieznany sprawca, umieszczając w kilkunastu miejscach Warszawy atrapy ładunków.
Speckomisja poświęciła na wyjaśnianie tej sprawy już czwarte posiedzenie. Na poprzednim miała zeznawać prokurator Agnieszka Ważny, która w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zajmuje się śledztwem w sprawie fałszywego ataku. Wówczas jednak nie była zwolniona z tajemnicy służbowej. Także i tym razem minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro nie zwolnił jej, wydając decyzję odmowną. Powód?
- Z pisma ministra wynika w sumie, że nigdy żaden prokurator nie miałby prawa wyjawić speckomisji tajemnicy śledztwa, nawet jeśli prokurator generalny by go z tego obowiązku zwolnił - mówił nam po posiedzeniu komisji poseł Paweł Graś (PO). Twierdzi, że sprawa nie została zakończona i speckomisja dalej będzie się starała ją rozwikłać. Czy wzywając na świadków Adama Bielana i Michała Kamińskiego? Przypomnijmy, że na zeszłotygodniowym posiedzeniu wniosek taki miał zgłosić poseł Andrzej Grzesik (Samoobrona).
- To był żart, taki wniosek nie był przedstawiany - wyjaśnia Graś.
Wreszcie komisja uznała, że śledztwem dotyczącym podłożenia atrap bomb w Warszawie na trzy dni przed drugą turą wyborów prezydenckich powinna zająć się Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego. I z takim dezyderatem zwróciła się do premiera.
- Nie może być tak, że istotnym śledztwem z punktu widzenia bezpieczeństwa obywateli zajmuje się dwóch policjantów i prokurator - mówi szef speckomisji Roman Giertych (LPR).
Minister sprawiedliwości, uzasadniając swoją decyzję tak samo jak w przypadku prokurator Agnieszki Ważny, nie zwolnił też z obowiązku zachowania tajemnicy krakowskiego prokuratora Marka Wełny. Posłowie chcieli uzyskać od niego informacje o powiązaniach mafii paliwowej z osobami ze służb specjalnych.
Mikołaj Wójcik
"Nasz Dziennik" 2006-03-31
Autor: ab