Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Otwieranie rynku

Treść

Ministerstwo rolnictwa prowadzi rozmowy z Moskwą i Kijowem w sprawie cofnięcia zakazu importu naszego mięsa do Rosji i Ukrainy. W najbliższych dniach dojdzie do spotkania polskich i ukraińskich służb sanitarnych. Polska zwróciła się także w tej sprawie o pomoc do Komisji Europejskiej. Szef resortu minister Krzysztof Jurgiel zapewnił też, że Polska podjęła starania, by dla naszych produktów otworzyć rynki na Dalekim Wschodzie - już zrobiły to Japonia i Korea, a niedługo uczynią tak Chiny.
- Resort rolnictwa podejmuje starania zmierzające do odblokowania rynku rosyjskiego i ukraińskiego dla eksportu polskich produktów żywnościowych - zapewnił wczoraj w Sejmie minister rolnictwa Krzysztof Jurgiel. Minister poinformował, że 11 kwietnia br. dojdzie do spotkania we Lwowie polskich i ukraińskich służb weterynaryjnych w celu wyjaśnienia problemów dotyczących handlu mięsem z Ukrainą. Dodał, że Ukraina jako powód zamknięcia w marcu granicy podała nielegalny wwóz mięsa do tego kraju, za co nie może odpowiadać strona polska. Minister podkreślił, że na prośbę Ukrainy od 17 marca były dodatkowo wysyłane zawiadomienia o legalnych przesyłkach mięsa do tego kraju, a mimo to Ukraina 26 marca br. wstrzymała legalny eksport mięsa i wyrobów mięsnych z Polski. Jednak jak zaznaczył Jurgiel, wprowadzenie restrykcji wobec Ukrainy nie jest wyłącznie sprawą naszego rządu, ale musi być zaakceptowane także przez Komisję Europejską - powiedział.

Pat od pięciu miesięcy
Od pięciu miesięcy trwają także rozmowy z Rosją w sprawie odblokowania granicy dla polskiej żywności. Dotychczas odbyły się dwa spotkania w tej sprawie na szczeblu eksperckim. W połowie marca zaś zostało wystosowane pismo do szefa nadzoru weterynaryjnego i fitosanitarnego Rosji Siergieja Dankwerta z propozycją spotkania. Według ministra, polsko-rosyjska Międzyrządowa Komisja ds. Współpracy Gospodarczej, która obradowała w ubiegłym tygodniu, zobowiązała strony do kolejnego spotkania i wyjaśnienia do 15 kwietnia 2006 r. wszelkich wątpliwości. Minister powiedział, że już zostały spełnione wszystkie postulaty Rosjan dotyczące przestrzegania procedur weterynaryjnych i fitosanitarnych w handlu żywnością. Rosja i Ukraina wprowadziły zakaz importu produktów rolno-spożywczych prawdopodobnie z powodów politycznych. Odpowiadając na zarzuty posłów, iż w tej sprawie nie są podejmowane działania polityczne, zapewnił, że takie działania są prowadzone m.in. przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Dodał, że są one poufne i nie może ujawnić ich treści na forum publicznym. Zaproponował posłom, by odbyło się zamknięte posiedzenie komisji rolnictwa, podczas którego będzie można się zapoznać się z dokumentami na ten temat.
Minister poinformował także, że rząd podjął starania, by otworzyć dla polskich rolników rynki na Dalekim Wschodzie. - Japonia i Korea już to zrobiły, teraz czas na Chiny, może to być dla nas lepszy rynek niż ukraiński - stwierdził Krzysztof Jurgiel.
Anna Skopinska

"Nasz Dziennik" 2006-04-07

Autor: ab