Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Oszacowanie kosztowne, ale niezbędne

Treść

Blisko 250 tys. zł może kosztować oszacowanie strat i zniszczeń, jakie poniósł Poznań w wyniku II wojny światowej. Zdaniem specjalnego zespołu, który badał ewentualne koszty, dokładne obliczanie zniszczeń wojennych stolicy Wielkopolski może potrwać nawet 6 miesięcy. Inicjatorzy całej akcji uważają jednak, że przeprowadzenie takich wyliczeń jest niezbędne. Już niebawem poznańscy radni otrzymają szczegółowe dane na ten temat.
- Nie przeczę, koszty są duże i będzie to pracochłonne, ale przeprowadzenie takich szacunków jest, szczególnie w obecnej rzeczywistości politycznej, niezbędne, a ewentualne zyski, zarówno polityczne, jak i ekonomiczne, w przyszłości okażą się dużo większe niż koszty, jakie teraz trzeba będzie ponieść - powiedział "Naszemu Dziennikowi" radny Tymoteusz Jacyna-Onyszkiewicz (LPR).
Przed blisko czterema miesiącami poznańscy samorządowcy na wniosek Jacyny-Onyszkiewicza przyjęli stanowisko wzywające prezydenta miasta do przygotowania projektu uchwały "określającej tryb i zasady oszacowania zniszczeń" Poznania w czasie II wojny światowej. Powołano również specjalny zespół, który miał przygotować niezbędne wyliczenia.
Poznań uniknął większych zniszczeń we wrześniu 1939 roku, ponieważ armia niemiecka bez walki zajęła miasto. Do katastrofy doszło jednak w lutym 1945 r., kiedy wkraczające na tereny Wielkopolski oddziały sowieckie natarły na Poznań. Spowodowane było to przede wszystkim trwającą aż 32 dni bitwą o to miasto. Wstępnie szacuje się, że zniszczeniu uległo ok. 20 proc. mieszkań, jednak w Śródmieściu i na zabytkowej Starówce straty sięgały nawet 50 proc. Przygotowane po wojnie szacunki zniszczeń i strat były jednak tylko prowizoryczne i powierzchowne. Sytuację może zmienić przeprowadzenie dokładnych wyliczeń obecnie.
- Zespół ds. określenia kosztów oszacowania strat poniesionych przez miasto Poznań podczas II wojny opracował zestawienie, z którego wynika, że przybliżony koszt szacowania strat wyniesie ok. 240 tys. zł, a potrzebny czas to minimum 6 miesięcy - poinformował nas Jacek Spychała z Biura Prasowego Urzędu Miasta Poznania.
Koszt ten dotyczy szacowania majątku przedwojennej gminy m.st. Poznania i nie obejmuje szacowania majątku Skarbu Państwa oraz osób prywatnych. W przypadku przyjęcia bardziej szczegółowej metody wyliczeń koszty będą trudne do określenia, ale na pewno znacznie wyższe, a szacowanie może potrwać nawet kilka lat. - Dokładna informacja na ten temat zostanie przedstawiona radnym na jednej z najbliższych sesji - zapewnia Jacek Spychała.
Zdaniem większości poznańskich samorządowców, warto ponieść takie koszty i przygotować niezbędne szacunki zniszczeń wojennych Poznania na wypadek ewentualnych niemieckich roszczeń majątkowych. Nawet bardzo niedokładne i pobieżne wyliczenia, przeprowadzone przez władze komunistyczne tuż po zakończeniu II wojny światowej, wskazują na ogrom zniszczeń w stolicy Wielkopolski. Według danych z końca lat 40., w czasie II wojny światowej żołnierze i urzędnicy niemieccy zamordowali 14 413 poznaniaków, zaś 2683 uważa się za zaginionych. Straty materialne wielkopolskiej nauki i szkolnictwa wyższego oszacowano przed laty na 8 339 888 zł i jest to suma mocno zaniżona. Komunistyczni urzędnicy bowiem celowo zaniżali wartość zbiorów, publikacji naukowych i opracowań wydanych przez osoby uważane za "związane z reakcją" lub sprzeczne z doktryną państwa socjalistycznego.
- Myślę, że poznańskich radnych nie trzeba będzie długo przekonywać, że oszacowanie strat jest niezbędne, przyda się i miastu, i poznańskim historykom. Mam nadzieje, że odpowiednia uchwała zostanie przez radę miasta przyjęta - podsumowuje radny Tymoteusz Jacyna-Onyszkiewicz.
Wojciech Wybranowski, Poznań

"Nasz Dziennik" 09-09-2004

Autor: Ku8a