Ostrzej za doping
Treść
Międzynarodowa Agencja Antydopingowa (WADA) chce zaostrzenia kar za stosowanie niedozwolonych substancji. Za najcięższe wykroczenia sportowcom miałaby grozić czteroletnia dyskwalifikacja.
Projekt zmian zaostrzających przepisy znalazł się w propozycji nowego kodeksu WADA. To odpowiedź na coraz częstsze i coraz bardziej szokujące opinię publiczną przypadki dopingowych skandali. Kilka dni temu do przyjmowania zakazanych środków przyznała się legendarna amerykańska lekkoatletka Marion Jones. Świetna sprinterka musiała oddać pięć medali (w tym trzy złote) wywalczonych siedem lat temu na igrzyskach olimpijskich w Sydney. W poniedziałek zakończyła się historia... ubiegłorocznego Tour de France. Koszulkę zwycięzcy założył wreszcie Hiszpan Oscar Pereiro - drugi na mecie. Pierwszy - Amerykanin Floyd Landis - został zdyskwalifikowany za doping. Taka sytuacja miała miejsce po raz pierwszy w 105-letniej historii najsłynniejszego kolarskiego wyścigu świata. To tylko dwa przykłady, jest ich o wiele więcej. WADA nie mogła pozostać bierna.
Stąd projekt zaostrzenia kar. Tak jak jest dotychczas zawodnik przyłapany na dopingu po raz pierwszy miałby być karany dwuletnią dyskwalifikacją, ale w skrajnych okolicznościach dwa razy dłuższą. WADA chce też zachęcić sportowców do przyznawania się do niezgodnych z duchem fair działań. Każdy skruszony mógłby liczyć na łagodniejsze potraktowanie, szczególnie jeśli jego zeznania pomogłyby ujawnić i innych oszustów. Agencja chce również, by z góry za winną została uznana osoba, która trzykrotnie nie zgłosi się do kontroli antydopingowej. To nie wszystko. Przewodniczący Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego Jacques Rogge obiecuje karanie oszustów "olimpijską banicją". Po igrzyskach w Pekinie, jeśli sportowiec zostanie przyłapany na wyraźnym złamaniu zasad, zostanie wykluczony z następnej olimpiady. W skrajnych przypadkach - nie wystąpi na igrzyskach już nigdy.
Pisk
"Nasz Dziennik" 2007-10-17
Autor: wa