Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Ostatnie ultimatum

Treść

Podobnie jak przed 49 laty Zakłady Naprawcze Taboru Kolejowego w Poznaniu dokładnie w rocznicę Poznańskiego Czerwca '56 mogą zostać przejęte przez załogę, która w tym dniu rozpocznie strajk okupacyjny. Stanie się tak, jeśli do tego dnia zarząd przedsiębiorstwa nie wywiąże się ze swoich zobowiązań i nie wypłaci pracownikom należnych wynagrodzeń.
- Tu się jeszcze pamięta Czerwiec '56. Ta firma dla wielu z nas jest całym naszym życiem, jedynym źródłem utrzymania dla wielu rodzin. Jeśli mamy zginąć, to na pewno nie będziemy umierać na kolanach. Właściciele firmy doprowadzą do protestu, który będzie naprawdę dramatyczny - powiedziała "Naszemu Dziennikowi" przed kilkoma dniami Lidia Dudziak, przewodnicząca zakładowej "Solidarności" w Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego.
Kiedy rozmawialiśmy z panią Dudziak, zarówno związkowcy, jak i pracownicy liczyli na możliwość porozumienia z zarządem firmy i wypełnienia przez niego wielokrotnie składanych deklaracji wypłacenia należnych pensji. Jak się jednak okazało, właściciele obiecywali gruszki na wierzbie, a negocjacje pomiędzy związkowcami a zarządem jak na razie nie przyniosły większych efektów. Rozgoryczeni pracownicy zapowiadają rozpoczęcie zdecydowanej akcji protestacyjnej.
- Te rozmowy nie mają już żadnego sensu. Na masówce znowu usłyszeliśmy od zarządu, że do piątku dostaniemy pieniądze, znowu zapewne wpłacą parę groszy, jakąś jałmużnę, i tak będą nas zwodzić aż do dnia, kiedy firma upadnie, my zostaniemy bez grosza, a właściciele z atrakcyjnymi gruntami w centrum miasta - mówi nam jeden z pracowników.
Podobnego zdania są również związkowcy, którzy już nie zgadzają się na powstrzymanie akcji protestacyjnej. Postawili zarządowi ultimatum.
- Jeśli w piątek do godz. 12.00 pieniędzy nie będzie, zakład stanie na dwie godziny. Jeśli wypłaty nie pojawią się przez następne dni, to dokładnie 28 czerwca, w rocznicę wydarzeń 1956 r., rozpocznie się bezterminowy strajk okupacyjny - zapewnia Lidia Dudziak, szefująca zakładowemu Komitetowi Protestacyjnemu.
Poznańskie ZNTK powstały w 1870 roku. W 1995 r. zakłady, pozostające w gestii Narodowych Funduszy Inwestycyjnych, zostały przekształcone w spółkę akcyjną. Właścicielami firmy stały się trzy osoby, które przejęły ponad 50 procent udziałów spółki. Od tego czasu, jak twierdzą pracownicy, zakład zaczął chylić się ku upadkowi - zabrakło nowych inwestycji i kompleksowych programów rozwojowych.
Wojciech Wybranowski, Poznań

"Nasz Dziennik" 2005-06-23

Autor: ab