Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Ostatni pojedynek

Treść

W opinii większości wyborców telewizyjną debatę pomiędzy kandydatami na urząd prezydenta wygrał Nicolas Sarkozy. Wydał się bardziej przekonujący dla 53 proc. wyborców, natomiast jego lewicowa rywalka SégolÝne Royal dla 31 procent.

W debacie dominowała przede wszystkim tematyka dotycząca spraw wewnętrznych. Poruszono problemy długu zagranicznego, szkolnictwa, bezrobocia, koniunktury gospodarczej i emigracji.
Kandydaci rozmawiali też o polityce zagranicznej. Ségolane Royal ma propozycję opracowania nowej konstytucji europejskiej i poddania jej, tak jak poprzedniej, pod referendum. Dla Nicolasa Sarkozy’ego nie ma mowy o powrocie do odrzuconej przez Francuzów konstytucji. Jej rolę ma zastąpić nowy układ podpisany przez kraje unijne. Opowiedział się on za wstrzymaniem procesu poszerzania Unii i zdecydowanie sprzeciwił się przyjęciu do niej Turcji "z prostej przyczyny, że Turcja nie leży w Europie tylko w Azji Mniejszej". Jego konkurentka zajęła mniej zdecydowane stanowisko opowiadając się za "potrzebą zrobienia przerwy" i zaproponowaniu obecnie Ankarze innych form integracji z Unią niż członkowstwo. Debatę transmitowały dwie największe stacje telewizyjne. Oglądało ją 20 mln Francuzów. Według ostatnich sondaży, 52 proc. chciałoby zwycięstwa Sarkozy'ego, a 37 proc. - Royal.
Do odpowiedzialnego głosowania wezwał Francuzów Prymas Gallów ks. kard. Philippe Barbarin. Arcybiskup Lyonu apelował, aby chrześcijanie głosując w drugiej turze wyborów, zwracali uwagę na to, jaki stosunek kandydaci mają w takich sprawach, jak aborcja, eutanazja i legalizacja związków homoseksualnych.

Masoni za Royal
Masońskie, lewicujące ugrupowania Ramadier i Fraternelle Radicale zaapelowały uroczyście o głosowanie w drugiej turze wyborów na socjalistkę Ségolane Royal. W ogłoszonym oświadczeniu stwierdzili oni, że w niedzielnych wyborach Francuzi na pięć kolejnych lat wybiorą swoją przyszłość. W sytuacji kiedy dwóch kandydatów ma podobne szanse na wygranie tej elekcji, koniecznością jest "totalna mobilizacja republikańskiej masonerii postępu". W opinii masonów, tylko "Ségolane Royal jest nosicielką ich idei i nadziei", bo chce ona walczyć "przeciw nierównościom społecznym". "Jej wyciągnięta dłoń do centrum", jest dla masonów oznaką "propozycji prawdziwej odnowy francuskiej polityki" - napisali w oświadczeniu masoni.
Franciszek Ćwik, Francja
"Nasz Dziennik" 2007-05-04

Autor: wa