Ostatni dzień do namysłu
Treść
Najnowsza propozycja PiS, dotycząca zmiany Konstytucji w zakresie ochrony życia, która zrodziła się de facto z inicjatywy prezydenta i została zgłoszona w dwóch wariantach na ostatnim posiedzeniu Sejmu, okazała się kolejnym - po poprawce, która wyszła z otoczenia premiera - szkodliwym niewypałem legislacyjnym, który nie tylko nie wzmacnia obecnej ochrony prawnej życia człowieka, ale zdecydowanie ją obniża - takie wnioski płyną ze wszystkich czterech ekspertyz przedstawionych posłom z komisji nadzwyczajnej do zmian w Konstytucji. Głosowanie nad zmianami w ustawie zasadniczej ma się odbyć już jutro.
Zdaniem ekspertów, nowy projekt zaproponowany przez PiS - nadający bądź to rozbudowaną postać art. 38 Konstytucji, bądź też dodający do XIII rozdziału ustawy zasadniczej art. 236a - w obecnym kształcie nie zasługuje na pozytywną ocenę. Okazuje się, że największym paradoksem przyjęcia tych zmian byłoby znaczne obniżenie poziomu ochrony życia człowieka w stosunku do obecnie obowiązujących zapisów konstytucyjnych w art. 38. Pomimo tak rażących błędów wskazanych przez konstytucjonalistów Marek Kuchciński deklarował wczoraj, że klub PiS poprze właśnie tę poprawkę. Czyżby politycy tej partii zapomnieli o swoich przedwyborczych obietnicach, w których deklarowali swoje "zaangażowanie w służbę cywilizacji życia", którego "drogowskazem będzie nauka zawarta w encyklice 'Evangelium vitae'"?
Prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka dr inż. Antoni Zięba zauważa, że wnioski płynące z najnowszych ekspertyz sejmowych to może być "dobry znak", gdyż będą głosowane zgłoszone wcześniej, znacznie lepsze projekty nowelizacji Konstytucji. - Przede wszystkim nie wolno nam zapominać o projekcie rozpatrywanym od jesieni ubiegłego roku, który dotyczy nowelizacji art. 38 poprzez dopisanie słów: "od momentu poczęcia do naturalnej śmierci" - podkreśla.
Komentując najnowsze ekspertyzy sejmowe dotyczące tzw. poprawki prezydenckiej, dr inż. Antoni Zięba, prezes Polskiego Stowarzyszenia Obrońców Życia Człowieka, zauważa, że w pewnym sensie stanowią one "dobry znak", gdyż w Sejmie są już wcześniejsze, znacznie lepsze projekty nowelizacji Konstytucji. - Pierwszy z nich to projekt większościowy, który wyszedł z prac komisji, mówiący o nowelizacji art. 30, dotyczący godności człowieka. Przede wszystkim jednak nie wolno nam zapominać o projekcie rozpatrywanym od jesieni ubiegłego roku, który dotyczy nowelizacji art. 38 poprzez dopisanie słów: "od momentu poczęcia do naturalnej śmierci" - wskazuje Antoni Zięba. Jak podkreśla, od chwili rozpoczęcia prac nad nowelizacją Konstytucji ruchy pro-life na czele z Polską Federacją Ruchów Obrony Życia jednoznacznie i konsekwentnie opowiadały się właśnie za nowelizacją art. 38 Konstytucji. - W tym momencie ta negatywna opinia prawników o ostatniej propozycji PiS potwierdza słuszność naszego stanowiska, że najlepszym rozwiązaniem i w sensie ochrony życia, i w sensie prawnym jest nowelizacja art. 38, o którą zabiegamy od samego początku - zaznacza.
W rozmowie z "Naszym Dziennikiem" poseł Andrzej Mańka (LPR), członek komisji nadzwyczajnej do zmian w Konstytucji, podkreślił, że przedłożone wczoraj posłom ekspertyzy potwierdzają wcześniejsze obawy Ligi. - Wstępne oceny ekspertów przekazane nam przed Wielkanocą potwierdziły się w całej rozciągłości w ekspertyzach, które teraz do nas dotarły. Najbardziej bolesne jest to stwierdzenie ekspertów, które mówi, że poprawka prezydencka nie tylko nie utrwali tzw. kompromisu aborcyjnego, ale jeszcze może spowodować obniżenie standardów ochrony życia, które obecnie w Konstytucji obowiązują - zauważa poseł LPR. Jego zdaniem, komisja nadzwyczajna powinna odrzucić tzw. poprawkę prezydencką zgłoszoną przez klub PiS. - Będę apelował do posłów Prawa i Sprawiedliwości, żeby ją wycofali, dlatego że pozostawienie tej poprawki może spowodować zupełnie paradoksalne skutki, a po drugie może wprowadzić groźbę urzeczywistnienia zagrożenia, jakim jest referendum - podkreśla nasz rozmówca. Jak dodaje, najlepszym wyjściem byłoby, gdyby PiS samo wycofało swój projekt.
Głosowanie już jutro
Planowane początkowo na dzisiaj głosowanie w Sejmie nad projektem zmian w Konstytucji odbędzie się jutro. Wnioskowali o to do marszałka Sejmu posłowie Prawa i Sprawiedliwości. - Najlepiej, aby klub PiS był obecny w stu procentach - powiedział dziennikarzom Marek Kuchciński, szef klubu. Informacje o piątkowym terminie głosowania potwierdził nam rzecznik marszałka Szymon Ruman.
Kuchciński stwierdził, że klub PiS poprze w głosowaniu poprawkę do Konstytucji zaproponowaną przez prezydenta i opowie się za włączeniem jej do przepisów końcowych ustawy zasadniczej. Po zapoznaniu się z ekpertyzami na temat tego zapisu marszałek Sejmu Marek Jurek zarekomendował klubowi wycofanie się z niego.
Jutro posłowie będą także głosować nad poprawką do art. 30 Konstytucji, którą rekomenduje komisja nadzwyczajna, oraz nad poprawką do art. 38, którą jako wniosek mniejszości zgłosił poseł Andrzej Mańka (LPR). Pierwsza mówi o ochronie godności człowieka i zakłada dopisanie słów: "od chwili poczęcia". Poprawka do art. 38, mówiąca o tym, że Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia, ma być znowelizowana poprzez dodanie sześciu słów: "od momentu poczęcia do naturalnej śmierci".
Komisja przeciw "prezydenckiej" poprawce
Projekt będący wnioskiem mniejszości ma być głosowany jako pierwszy. - Jeżeli on przejdzie, to pozostałe nie mają już żadnego znaczenia. Ze strony społeczeństwa otrzymaliśmy ogromną ilość listów poparcia właśnie dla najbardziej czytelnej zmiany w art. 38 Konstytucji, gdzie jest mowa o ochronie życia ludzkiego "od momentu poczęcia do naturalnej śmierci". Niczym nie ryzykujemy, popierając tę poprawkę - podkreśla przewodniczący komisji nadzwyczajnej Franciszek Stefaniuk (PSL).
A poprawka "prezydencka"? - Według opinii ekspertów, ostatnie poprawki zgłoszone ostatnio przez PiS stworzą zamieszanie w samej Konstytucji, a nawet jest obawa, że Trybunał Konstytucyjny zakwestionowałby je, jeżeli doszłoby do ewentualnego ich uchwalenia - mówi Stefaniuk. Eksperci wskazują, że poprawki te pogarszałyby obecny stan prawny. - Uważam, że jeżeli są takie argumenty, to powinniśmy dyskusję na ten temat skończyć. Najbardziej zręcznym posunięciem ze stron PiS byłoby, gdyby tę poprawkę wycofało - zaznacza.
W opinii posła Dariusza Kłeczka (PiS), "zamówione opinie prawnych ekspertów nie pozostawiają żadnej wątpliwości i wskazują, że intencje, które przyświecały wnioskodawcom, nie zostały spełnione". - Według ekspertów, tzw. poprawka prezydencka nie zabezpiecza minimalnego poziomu życia dziecka poczętego na dzisiejszym poziomie, wręcz pogarsza tę sytuację, łącznie z wprowadzeniem aborcji z tzw. względów społecznych i innych zagrożeń związanych z hodowlą komórek macierzystych i doświadczeniami na embrionach - wylicza Kłeczek. Również on jest przekonany, że decyzja o wycofaniu się PiS z tego wadliwego, złego - prawnie i moralnie - zapisu będzie najlepsza.
- W przeciwnym razie część posłów klubu PiS będzie musiała głosować przeciwko tej poprawce - stwierdza.
Od deklaracji milsza nam prawda
Argumenty użyte przez Kuchcińskiego zostały kardynalnie podważone przez cztery ekspertyzy przygotowane na wczorajsze posiedzenie komisji nadzwyczajnej do zmian w Konstytucji. W ocenie dr. Piotra Radziewicza, przeniesienie treści art. 38 ust. 2-4 do rozdziału XIII ustawy zasadniczej bynajmniej nie oznacza wykluczenia groźby referendum. W swojej ekspertyzie dowodzi on, że zaproponowany art. 38 ust. 3 zawiera niejednoznaczne "kryteria wyznaczające 'konstytucyjny standard' ochrony 'życia poczętego'". Prowadzi to do odmiennych skutków prawnych i interpretacji. Radziewicz zwraca również uwagę na fakt, że artykuł 38 ust. 4 częściowo powtarza obowiązujący art. 71 ust. 2 Konstytucji, który mówi o obowiązku władz publicznych w celu ochrony życia poczętego, w szczególności poprzez pomoc kobiecie ciężarnej.
Zdaniem dr. hab. Włodzimierza Wróbla z Katedry Prawa Karnego UJ, zaproponowane zmiany w art. 38 "w sposób oczywisty obniżają standard konstytucyjnej ochrony życia człowieka w fazie prenatalnej" w odniesieniu do aktualnie obowiązującego art. 38 Konstytucji. Proponowany zapis "może także dostarczać dodatkowych argumentów dla tych interpretatorów art. 38 Konstytucji, którzy uważają, że ów przepis odnosi się wyłącznie do człowieka po urodzeniu". W ocenie eksperta, taki efekt wydaje się "ewidentnie sprzeczny z intencjami projektodawców".
Zasadnicze wątpliwości interpretacyjne mogą wypływać z posługiwania się terminami: "życie od chwili poczęcia" oraz "życie poczęte" - podkreśla ekspert. "Ów pierwszy termin nie wskazuje bezpośrednio podmiotu, którego życie ma być chronione, same zaś procesy życiowe związane z połączeniem się komórek rozrodczych (co ma wyrażać zwrot 'poczęcie') nie w każdym przypadku tożsamy jest z powstaniem życia istoty ludzkiej. Owa niedookreśloność rodzić może znaczne problemy zwłaszcza w perspektywie eksperymentów genetycznych oraz manipulacji w sferze rozrodczości" - czytamy w analizie przedłożonej przez Wróbla.
Projekt "prezydencki" nie do przyjęcia
W przekonaniu konstytucjonalistów, nowy "projekt mógłby być jedynie przedmiotem dalszych prac legislacyjnych, jednak w obecnym kształcie nie zasługuje na pozytywną ocenę". "Paradoksalnie bowiem obecna redakcja art. 38 Konstytucji, który gwarantuje każdemu człowiekowi prawną ochronę życia, zapewnia wyższy poziom ochrony nasciturusowi niż przedstawione projekty" - czytamy w ekspertyzie sporządzonej przez dr. Leszka Boska z Wydziału Prawa i Administracji UW. Według autora, "przedstawione do analizy projekty mogłyby być przedmiotem dalszych prac legislacyjnych, ale w obecnym kształcie nie zasługują na pozytywną ocenę".
Bosek zwraca również uwagę na to, że "gwarantowanie ochrony życia ludzkiego celowe jest tylko w rozdziale II lub ewentualnie rozdziale I Konstytucji". W tym przypadku "gwarantowanie ochrony życia ludzkiego w przepisach przejściowych Konstytucji wskazuje na przejściowość i prowizoryczność tej ochrony, co wydaje się trudne do przyjęcia z uwagi na rangę życia ludzkiego, jaką zajmuje ono w hierarchii zasad i wartości konstytucyjnych". Jego zdaniem, w takim przypadku trudno byłoby uniknąć zarzutu, iż ustawodawca konstytucyjny dokonał "swoistego obejścia prawa konstytucyjnego poprzez normowanie problematyki z zakresu praw człowieka w rozdziale Konstytucji poświęconym zagadnieniom przejściowym i technicznym". W ocenie Boska, "wątpliwości budzi również konstrukcja art. 38 ust. 3 Konstytucji, który za punkt odniesienia do interpretacji nowych regulacji konstytucyjnych przyjmuje obowiązujące w dniu wejścia w życie noweli przepisy ustaw zwykłych i standardy kreowane przez organizacje międzynarodowe". Istnieje ryzyko, iż przepis ten będzie utrwalać wady obecnie funkcjonujących rozwiązań ustawowych i ograniczy "gwarancyjną funkcję całej Ustawy Zasadniczej".
Z kolei w ekspertyzie dr. hab. Dariusza Dudka, profesora KUL z Katedry Prawa Konstytucyjnego, czytamy, że gdyby poprawka "prezydencka" znalazła się w art. 38 Konstytucji, poprzez dodanie ust. 1-4, to "niezależnie od pozytywnych akcentów, obarczona jest istotnymi błędami prawnymi, które utrudniają jej wykładnię i stosowanie". Może to prowadzić "do osłabienia efektywności ochrony prawnej życia dziecka poczętego". Jak konkluduje Dudek, "poprawka ta nie jest oparta na tak wyraźnych założeniach aksjologicznych i nie zawiera tak jednoznacznej treści prawnej, jak poprzednio postulowane brzmienie nowelizacji art. 38 Konstytucji: 'Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia od momentu poczęcia do naturalnej śmierci'".
Magdalena M. Stawarska
Waszym posłannictwem jest zabezpieczenie (...) prawa człowieka do życia począwszy od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci (...).
Jan Paweł II, Jasna Góra, 15 sierpnia 1991 r.
Stosunek do daru życia jest wykładnikiem i podstawowym sprawdzianem autentycznego stosunku człowieka do Boga i do człowieka, czyli wykładnikiem i sprawdzianem autentycznej religijności i moralności.
Jan Paweł II, Jasna Góra, 19 czerwca 1983 r.
Warszawa, III Narodowy Dzień Życia, 24 marca 2007 r.
Pytanie do niektórych polityków PiS i PO
Obowiązującą dzisiaj Konstytucję RP opracowali postkomuniści. Uchwalono ją w 1997 roku, kiedy postkomunistyczna lewica miała ogromną przewagę zarówno w Sejmie, jak i w Senacie.
Przegłosowali ją ci postkomuniści, którzy prawie w tym samym czasie dokonali "proaborcyjnej nowelizacji" ustawy chroniącej życie z 7 stycznia 1993 roku, wprowadzając "legalizację" zbrodni aborcji "na życzenie".
Jest rzeczą wprost niepojętą dla obrońców życia i ogromnej części polskiego społeczeństwa, jak konstytucyjny zapis ochrony życia, zredagowany i przegłosowany przez postkomunistów - konsekwentnych zwolenników legalizacji aborcji, może być uważany przez niektórych polityków PiS i PO za dobry i skutecznie chroniący życie człowieka?
Czyżby w tak fundamentalnej sprawie, jak konstytucyjne prawo człowieka do życia, część posłów PiS i PO przechodziła na pozycję postkomunistów?
Jan Kowalski
"Nasz Dziennik" 2007-04-12
Autor: wa