Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Oskarżony, choć uratował

Treść

Wojskowa Prokuratura Okręgowa w Warszawie oskarżyła ppłk. Marka Miłosza o nieumyślne spowodowanie katastrofy śmigłowca w 2003 r., na którego pokładzie był ówczesny premier Leszek Miller. Pilotowi grozi do 8 lat więzienia.

Miłosz jest oskarżony o umyślne spowodowanie niebezpieczeństwa powstania katastrofy oraz o nieumyślne spowodowanie samej katastrofy. Przyznał się do zarzutu, który postawiono mu już w 2004 r., i złożył wyjaśnienia.
Decyzja prokuratury jest zaskoczeniem dla byłego premiera Leszka Millera, który był ranny w tamtym wypadku. Faktem jest, że to umiejętności manewrowe Miłosza sprawiły, iż wszyscy pasażerowie i członkowie załogi Mi-8 przeżyli. Faktem jest jednak również, że nie doszłoby do niej, gdyby kilkanaście minut wcześniej pilot włączył instalację likwidującą oblodzenie. Komisja badająca przyczyny wypadku podkreślała, że był to niezawiniony błąd. Piloci nie mieli danych wskazujących na możliwość oblodzenia.
W wypadku ucierpieli Miller, szefowa jego gabinetu politycznego Aleksandra Jakubowska, dwoje pracowników Centrum Informacyjnego Rządu, lekarz, pięciu oficerów Biura Ochrony Rządu, trzech pilotów i stewardesa.
MW
"Nasz Dziennik" 206-12-23

Autor: wa