Przejdź do treści
Przejdź do stopki

Osiemnaście milionów na zachętę

Treść

Kampania reklamowa zachęcająca do uczestniczenia w wyborach do Parlamentu Europejskiego oficjalnie kosztowała w sumie 18 mln euro. Wprawdzie to tylko 0,05 centa w przeliczeniu na jednego mieszkańca UE, ale z tych pieniędzy można by z większym pożytkiem sfinansować np. zakup 3 mln książek do bibliotek. Tylko inicjatywa "Can EU Hear Me", zorganizowana wspólnie z jedną z popularnych muzycznych stacji telewizyjnych, miała budżet około 2 mln euro.

Jedna kabina multimedialna - spośród 27 ustawionych w stolicach poszczególnych państw członkowskich - kosztowała około 30 tysięcy euro. Kabiny, do których specjalnych kolejek nie było, mają być w przyszłości wykorzystywane przez biura informacyjne UE także podczas różnych imprez, nie tylko związanych z wyborami. Większość elementów kampanii była finansowana centralnie (produkcja spotów radiowych i telewizyjnych, opracowanie motywów kampanii etc.), więc trudno precyzyjnie wyliczyć, ile kosztowała ona w każdym z krajów członkowskich. - Niektóre elementy były robione za darmo, na przykład emisja spotów telewizyjnych nic nie kosztowała, gdyż w całej Unii Europejskiej biura informacyjne PE musiały wynegocjować darmową emisję reklam jako reklamy społecznej - poinformował Piotr Wolski, jeden z rzeczników prasowych Parlamentu Europejskiego.
Obok odgórnie ustalonego trzonu kampanii były także akcje organizowane przez Polskie Biuro Informacyjne UE jedynie w naszym kraju. Wśród nich znalazły się przede wszystkim: kampania w jednym z popularnych serwisów internetowych, udział w biegach europejskich czy seminaria dla dziennikarzy.
Wprawdzie wskaźnikiem skuteczności kampanii będzie frekwencja podczas głosowania, jednak, jak stwierdza Piotr Wolski, "liczba publikacji o znaczeniu wyborów i PE dramatycznie przewyższa tę z wyborów w 2004 roku". Również wyniki frekwencji podczas wcześniejszego głosowania w Finlandii (5,6 proc.), Szwecji (5 proc.) i Estonii (5,6 proc.) wskazują na pewien wzrost zainteresowania wyborem eurodeputowanych. Dla porównania: podczas ostatnich wyborów odsetek głosujących wynosił odpowiednio: 4,7 proc., 3,18 proc. i 2,55 procent.
Anna Wiejak
"Nasz Dziennik" 2009-06-05

Autor: wa